Niegroźnych na szczęście i nie gryzących ludzi owadów są nad Wisłą w Krakowie chmary. Natężenie nie przypomina niczego, co było obserwowane w poprzednich latach. Szczególnie dotkliwe są dla rowerzystów, bo przy większej prędkości wpadają do oczu, nosa i ust. Osiadają masowo na jasnych elewacjach budynków oraz wokół świecących na biało lamp. Co ciekawe, kilkaset metrów od rzeki już ich praktycznie nie ma.
Jak tłumaczą urzędnicy, muchówki roją się nad Wisłą, bo ta płynie powoli i gromadzi materię organiczną. Sprzyjają temu też panujące jeszcze do czwartku wysokie temperatury.
"Sytuacja będzie utrzymywać się do momentu wystąpienia wyraźnego jesiennego ochłodzenia i zapewne będzie występować w kolejnych latach, szczególnie tych wyjątkowo ciepłych" – czytamy w komunikacie.
Muchówki są potrzebne
Wpis został opublikowany po tym, jak w mediach społecznościowych zaniepokojeni mieszkańcy pytali o przyczyny plagi "zielonych komarów".
"Cześć, czy wiecie może do kogo się udać w sprawie inwazji olbrzymich pająków i zielonych ala komarów na elewacjach kamienic, na mostach oraz w tunelu na Zabłociu? Przecież to jest straszne, pająki pod tunelem zwisają nad głowami, są wielkości 5 złotówki. To nie jest normalne, poręczne/barierki na kładce lub moście Podgórzanek to istne terrarium! Kamienice na Jozefinskiej to samo" – brzmiał jeden z wpisów (pisownia oryginalna).
Chmary owadów pojawiły się też na innych ulicach, jedno z nagrań pokazuje muchówki na kamienicy przy ulicy Dietla.
W komunikacie urzędnicy podkreślili, że "Urząd Miasta Krakowa nie ma wpływu na dynamikę populacji tej wodnej muchówki", a żeby zmniejszyć populację muchówek konieczne byłyby radykalne zmiany w ekosystemie rzeki. Po drugie, owady są ważnym elementem tego ekosystemu. Oczyszczają wodę z biogenów i stanową pokarm dla innych stworzeń, szczególnie nietoperzy.
"Muchówki są wabione do źródeł światła, szczególnie białego, jak i bliskiego niebieskiej części widma. Barwy ciepłe bliskie czerwonej części widma są najczęściej obojętne dla owadów. Niestety przy ul. Nadwiślańskiej występuje bardzo duże zanieczyszczenie światłem, którego źródła są aktywne nie tylko w nocy, ale również w środku dnia. Pomocna mogłaby być w tym zakresie zmiana koloru elewacji, szczególnie od strony rzeki (np. przy okazji remontów) na ciemne kolory, co również ograniczy wabienie owadów źródłem światła" – radzą urzędnicy.