- 84 procent dorosłych Polaków pije alkohol, a ponad jedna czwarta robi to co najmniej raz w tygodniu. Szczególnie narażeni są młodzi, na których silnie oddziałują reklamy piwa. To główne wnioski, płynące z raportu opracowanego na zlecenie "Akcji Uczniowskiej".
- Organizacje młodzieżowe i lekarze apelują o ponadpartyjne przyjęcie ustawy antyalkoholowej, w tym zakaz reklamy alkoholu (także piwa "0 procent"), ograniczenie promocji oraz zrównanie akcyzy.
- W Sejmie procedowane są trzy projekty (Lewicy, Polski 2050 i rządowy), przewidujące między innymi zakaz reklamy, sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i nocą oraz zaostrzenie zasad sprzedaży i promocji.
- Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj.
- Pewnie zadają sobie państwo pytanie, dlaczego to młodzi zajmują się tematem z pozoru dotyczącym wyłącznie dorosłych. Otóż zajmujemy się nim, bo czujemy odpowiedzialność i troskę o naszych rówieśników, którzy uzależniają się od alkoholu szybciej niż wszystkie inne grupy, ponieważ młode pokolenie jest szczególnie narażone na wpływ reklam i manipulację - mówił Paweł Mrozek.
"Polska aktualnie tonie w alkoholu"
Z raportu wynika, że spożywanie alkoholu deklaruje 84 procent dorosłych Polaków. 28 procent z nich pije z wysoką częstotliwością, czyli minimum raz na tydzień. Kilka razy w tygodniu alkohol spożywa 8 procent pełnoletnich Polaków. 16 procent respondentów zadeklarowało, że nie pije wcale. Najczęściej były to kobiety, osoby w wieku 18-24 lat, single oraz emeryci i renciści.
- W tej sprawie trzeba wykazać się przyzwoitością i zagłosować za dobrem oraz życiem obywateli. Nie są to łatwe decyzje, ale konieczne. Apeluję do polityków: wykażcie się odpowiedzialnością, bo Polska aktualnie tonie w alkoholu - wskazał Mrozek.
Jak dodał, strona społeczna i organizacje pozarządowe oczekują wprowadzenia zakazu powszechnej i ogólnodostępnej reklamy alkoholu, w tym piwa i tzw. "piwa zero procent" oraz wprowadzenia zakazu sprzedaży osobom nieletnim wariantów "zero" wszystkich napojów alkoholowych. Postulat ten ma odzwierciedlenie w statystykach. 54 procent respondentów wskazało bowiem, że piwo jest najczęściej wybieraną kategorią alkoholu i dla wielu osób stanowi pierwszy krok do regularnego picia. Mimo że osoby w wieku 18-24 lata częściej niż inne grupy deklarowały abstynencję lub bardzo niską częstotliwość picia, to kiedy zaczynały sięgać po alkohol, ich najczęstszym wyborem było właśnie piwo.
"O wiele częściej i wcześniej podejmują inicjację alkoholową"
Tymczasem ten napój alkoholowy, w obecnym stanie prawnym, może być reklamowany, choć z ograniczeniami. Dopuszcza się jego reklamowanie w godzinach od 20 do 6. Przekaz nie może być kierowany do małoletnich ani ich przedstawiać. Nie można też m.in. łączyć picia z prowadzeniem pojazdów lub sprawnością fizyczną czy sugerować właściwości leczniczych, stymulujących albo uspokajających. Z raportu Instytutu Człowieka Świadomego (ICŚ) wynika, że 77 procent respondentów spotkało się z reklamami piwa, kiedy byli niepełnoletni. 28 procent badanych uważa, że reklamy takie przyczyniają się do zwiększenia spożycia alkoholu w Polsce; około 22 procent uważa, że zachęcają młodzież do picia piwa, a około 26 procent jest zdania, że nie powinny być dostępne dla niepełnoletnich.
- Reklamy mają ogromny wpływ na młodych ludzi. Jest wiele badań, które wskazują, że młodzi, którzy są narażeni na ekspozycję na reklamę napojów alkoholowych, o wiele częściej i wcześniej podejmują inicjację alkoholową - mówiła w debacie "Jak piją Polacy?" w TVN24+ dr Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
"Widziałem prokuratorów, lekarzy, prawników, umierających z powodu alkoholu"
Paweł Mrozek podkreślał podczas czwartkowego briefingu, że mechanizm promowania piwa jest wzmacniany przez niską akcyzę na ten napój oraz powszechne promocje cenowe, takie jak multipaki i oferty takie jak "2+1". Przez to zwiększa się dostępność ekonomiczna, a to już rodzi konkretne konsekwencje zdrowotne.
- Jako lekarze pracujący na co dzień z pacjentami urazowymi oraz przyjmujący chorych na SOR widzimy zupełnie inną perspektywę niż tę kreowaną w reklamach alkoholi niskoprocentowych. Od razu chcę zaznaczyć, że nie wygląda to jak chwile pełne przyjemności i relaksu. Często są to pacjenci tak zwani "trudni". Bez kontaktu słowno-logicznego, a nierzadko także z przejawami agresji, realnie zagrażającymi zarówno personelowi SOR, jak i innym pacjentom - mówił lek. med. Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.
Ten problem był też w ubiegłym tygodniu przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia połączonych komisji sejmowych: Zdrowia oraz Gospodarki i Rozwoju. - Trafiają do mnie pacjenci, którzy są na tym ostatnim etapie choroby alkoholowej i jest ich całe mnóstwo. Około jednej trzeciej pacjentów, którzy trafiają do mnie, to osoby, które mają problem alkoholowy. Widziałem prokuratorów, lekarzy, prawników, umierających z powodu alkoholu. Najgorsze dla mnie jest to, jak umiera dwudziestoparoletnie dziecko. Dla mnie osoba w takim wieku to jeszcze dziecko, to ludzie w wieku mojego syna, którzy mają dziesięcioletni wywiad alkoholowy. Umierają, bo nikt ich przed tym alkoholem nie obronił. Ich dziadkowie przychodzą i mówią, że to nie jest od alkoholu, bo on pił tylko piwo - mówił Marcin Karolewski, kierownik Oddziału Wewnętrznego Psychosomatycznego Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. Aleksandra Piotrowskiego "Dziekanka" w Gnieźnie.
Piwo "0 procent" to ukryta promocja piwa zawierającego alkohol
Jednym z głównych postulatów zaprezentowanych w czwartek w Sejmie było zrównanie akcyzy na piwo z innymi kategoriami alkoholu oraz ograniczenie promocji, które szczególnie silnie oddziaływały na pokolenie Z i młodych millenialsów, bardziej podatnych na impulsy zakupowe i marketing. Akcja Uczniowska zwracała uwagę także na rolę piwa bezalkoholowego, które w badaniu okazało się nie neutralną alternatywą, lecz elementem tej samej gry rynkowej. Ponad jedna trzecia badanych traktowała piwo 0 procent jako "dodatkowy zakup", a jedna czwarta jako konkurencję dla napojów bezalkoholowych takich jak cola czy oranżada. Niemal połowa respondentów przyznawała, że reklamy piwa bezalkoholowego mogły zachęcać do sięgania po wersję procentową tej samej marki, co czyniło komunikację "0 procent" narzędziem podtrzymywania zainteresowania alkoholem.
- Choć sześciu na dziesięciu dorosłych Polaków deklaruje, że potrafi odróżnić reklamy piwa "0 procent" od wariantów alkoholowych, to jednocześnie ponad połowa badanych postrzega je przede wszystkim jako promocję marek piwa, 45 procent jako ukrytą formę promocji wariantów alkoholowych, z potencjałem do równoczesnego zachęcania do sięgania po alkoholową wersję tej samej marki - mówił Michał Gmurek z agencji badawczej Brainlab.
Trzy projekty w pracach sejmowych
Organizatorzy czwartkowego briefingu zaapelowali do parlamentarzystów o poparcie procedowanych już w Sejmie propozycji zmian legislacyjnych dotyczących akcyzy, promocji i publicznej reklamy alkoholu oraz piwa 0 procent, w tym zakazu używania tych samych marek dla wersji alkoholowych i bezalkoholowych. Ostatnim ich postulatem było wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej oraz powołanie Rzecznika ds. Profilaktyki Uzależnień.
Na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu odbędą się pierwsze czytania dwóch poselskich projektów dotyczących ograniczeń w sprzedaży i promocji alkoholu: Lewicy i Polski 2050. O obu projektach pisaliśmy w tvn24.pl.
Posłowie Lewicy zaproponowali m.in.: całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa; zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, w zakładach leczniczych oraz w godzinach nocnych na terenie całego kraju w godz. 22-6 rano (z możliwością wydłużenia tego czasu przez gminę na godz. 21-9); wprowadzenie obowiązku weryfikacji wieku przy zakupie; zakaz sprzedaży alkoholu poniżej sumy podatku akcyzowego i VAT; uregulowanie sprzedaży internetowej wyłącznie z odbiorem osobistym po okazaniu dokumentu tożsamości.
Projekt Polski 2050 zakłada wprowadzenie bezwzględnego zakazu publicznej reklamy napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Rozszerza uprawnienia dla gmin do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu. Przewiduje podniesienie opłat za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych w handlu detalicznym. Kolejne rozwiązanie to wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów alkoholowych, w których ilość nominalna napoju alkoholowego nie przekracza 300 ml, w opakowaniach innych niż ze szkła lub metalu. Zakazane byłoby wprowadzanie do obrotu, sprzedaży i podawania produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego. Obowiązkowe byłoby umieszczanie na opakowaniach oznaczeń graficznych informujących o wpływie alkoholu. Projekt Polski 2050 wprowadza także zakaz cenowych promocji alkoholowych tzw. "12+12" i dodatkowe sankcje za nieprzestrzeganie przepisów ustawy.
Natomiast już w marcu ubiegłego roku do konsultacji publicznych został przekazany rządowy projekt nowelizacji "ustawy alkoholowej", jednak na kilka miesięcy prace nad nim utknęły w martwym punkcie. W październiku resort zdrowia przedstawił poprawiony projekt. Przełomowa zmiana w rządowym projekcie to propozycja zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Zakaz ma być całkowity, nieograniczony do godzin nocnych. Nowością jest też propozycja zakazu sprzedaży na "terenie zakładów leczniczych podmiotów leczniczych i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne". Oznacza to, że zakaz obejmie uzdrowiska.
Ministerstwo Zdrowia skłania się również do takiego samego jak w projekcie posłów Lewicy rozwiązania dotyczącego handlu alkoholem online. Poza tym obecna wersja projektu powiela znaczną część rozwiązań z jego poprzedniej wersji. To m.in.: zakaz sprzedaży alkoholu w innej postaci niż płynna (np. kryształki, żele, pasty). Sprzedawca w przypadku wątpliwości co do pełnoletności kupującego miałby obowiązek żądania dokumentu potwierdzającego wiek. Projekt MZ przewiduje ponadto zakaz promocji piwa, w tym przez upusty, rabaty, pakiety i programy lojalnościowe, gry losowe, nagrody - obecnie zakazana jest reklama i promocja napojów alkoholowych z wyjątkiem piwa.
Autorka/Autor: Piotr Wójcik/ap
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock