FAKTY PO FAKTACH

Incydent z udziałem Antoniego Macierewicza. Adam Bodnar: jakby chciał się ścigać z Grzegorzem Braunem

Incydent z udziałem Antoniego Macierewicza na miesięcznicy smoleńskiej
Bodnar o incydencie z udziałem Macierewicza na miesięcznicy smoleńskiej
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Trzeba to przebadać z punktu widzenia prawa karnego i etycznego - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 senator KO Adam Bodnar. Komentował zachowanie posła PiS Antoniego Macierewicza na miesięcznicy smoleńskiej.

Podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego doszło do incydentu z udziałem Antoniego Macierewicza. Na nagraniu opublikowanym na X przez aktywistę Arkadiusza Szczurka widać, jak kilku protestujących szarpie się z posłem. W pewnym momencie jedna z kobiet podchodzi do polityka i popycha go. Poseł mierzy w niebo i strzela z przedmiotu przypominającego pistolet na farbę, odpycha demonstrantów. Jedna z osób przewraca się. W tle słychać uczestników, którzy krzyczą: policja, policja.

Klatka kluczowa-690593
Incydent z udziałem Antoniego Macierewicza na miesięcznicy smoleńskiej
Źródło: TVN24

Adam Bodnar o Antonim Macierewiczu: jakby chciał się ścigać z Braunem

Sytuację komentował w "Faktach po Faktach", senator KO, były rzecznik praw obywatelskich i były minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

- Zawsze w takich sytuacjach trzeba się zastanowić, jakie normy prawne mogły być złamane. I tutaj nie ma wątpliwości, że Kodeks etyki poselskiej - powiedział. - Po prostu takich rzeczy się nie robi. Nie nosi się czegoś, co jest bronią, czy przypomina broń w czasie jakiejkolwiek demonstracji, w czasie jakiejkolwiek prowokacji politycznej - podkreślił.

Bodnar mówił, że "używanie broni w taki sposób, w takich sytuacjach może wypełniać też przestępstwo groźby karalnej". - Bo znowu ktoś wyciąga broń albo coś, co przypomina broń, i możemy mieć poczucie zagrożenia z tego powodu - wyjaśnił.

Według niego, "pod tym kątem te sprawy muszą być absolutnie zbadane". - Zdaję sobie sprawę z tego, że w czasie różnych demonstracji, czy takich, można powiedzieć, politycznych działań, są różne granice ekspresji. Natomiast też mam takie wrażenie, jakby Antoni Macierewicz chciał się ścigać z Grzegorzem Braunem i z nim konkurować w tej konkurencji jakiejś żenady politycznej - powiedział senator.

- Niezależnie od tego, jak to oceniamy, to i tak trzeba to przebadać z punktu widzenia prawa karnego i etycznego - powtórzył.

Źródło: TVN24
Czytaj także: