Przyszedł i powiedział, że zabił żonę

Nie żyje kobieta (zdjęcie ilustracyjne)
Wrocław
Źródło: Google Earth
W niedzielę rano do wrocławskiego komisariatu przyszedł Łukasz Z. i powiedział, że zabił żonę. Ciało kobiety policjanci znaleźli w mieszkaniu.

W niedzielę, 26 kwietnia, do jednego z wrocławskich komisariatów policji zgłosił się Łukasz Z., który poinformował funkcjonariuszy, że minionej nocy zabił swoją żonę.

Ciało kobiety policjanci znaleźli w mieszkaniu przy ulicy Poleskiej we Wrocławiu.

- Mężczyzna został zatrzymany - przekazała podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Usłyszał zarzuty zabójstwa

"Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Psie Pole prowadzi postępowanie, w którym Łukaszowi Z. postawiono zarzut zabójstwa Kamili Z." - przekazał Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - "Podejrzany zadał swoje żonie co najmniej dziewięć ran kłutych i jedną głęboką ranę ciętą, które w efekcie skutkowały krwotokiem i zgonem" - dodał.

Przyznał się do winy

Łukasz Z. został przesłuchany w charakterze podejrzanego - przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia.

We wtorek, 28 kwietnia Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabryczna, na wniosek prokuratora, zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: