Nie żyje Daniel Chojnacki. Był oficerem rowerowym we Wrocławiu, zginął w lawinie w Alpach

Zmarł Daniel Chojnacki, wieloletni oficer rowerowy we Wrocławiu
Zmarł Daniel Chojnacki, wieloletni oficer rowerowy we Wrocławiu
Źródło: Jacek Sutryk/ X

- Zmarł Daniel Chojnacki. Nasz wrocławski oficer rowerowy w latach 2007-2022. Zabrała go lawina w austriackich Alpach. (...) Zostawił żonę i 5 dzieci. Wspaniały, empatyczny i wszędobylski człowiek. Prezes Grupy Karkonoskiej GOPR, społecznik z krwi i kości. Rodzinie oraz najbliższym składam najszczersze wyrazy współczucia. Będzie nam go ogromnie brakowało" - napisał na platformie X (dawniej Twitter) prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Chojnacki przez wiele pracował we wrocławskim urzędzie miasta - w 2007 roku został oficerem rowerowym, od czasu powołania tego stanowiska do 2022 roku. Potem został prezesem karkonoskiej grupy GOPR. Uprawiał skialpinizm.

Do tragedii doszło w Tryolu, niedaleko szczytu Glockturm. Tam porwała go lawina. Chojnacki miał żonę i piątkę dzieci.

Dbał o politykę rowerową w irlandzkim Cork i we Wrocławiu

Chojnacki dbał o to, by poruszanie się na dwóch kółkach w mieście było łatwe i bezpieczne. Zrezygnował z tego stanowiska, ponieważ kilka lat temu przeprowadził się do Jeleniej Góry i koordynowanie polityki rowerowej we Wrocławiu stało się dla niego bardzo trudne.

Zanim został oficerem rowerowym we Wrocławiu, pełnił identyczne zadanie w irlandzkim mieście Cork.

– Porzuciłem tamtą pracę, gdy usłyszałem, że we Wrocławiu planują podobne stanowisko. Problemy były różne: nawierzchnie, oznakowanie, a przede wszystkim standardy budowy tras rowerowych. To co udało nam się zrobić, a także to, ilu wrocławian jeździ po mieście rowerem, jest powodem do dumy – mówił w miejskim portalu wroclaw.pl w styczniu 2023 roku, przekazując stanowisko oficera rowerowego we Wrocławiu Katarzynie Kusowskiej z zespołu mobilnej aktywności we wrocławskim urzędzie miasta.

Rowery to nie była jego jedyna pasja. W kwietniu tego roku został prezesem Zarządu Karkonoskiej Grupy GOPR. Miał 41 lat. Jak podało Radio Wrocław, Chojnacki wraz z 47-letnim kolegą uprawiał skialpinizm w Tyrolu niedaleko szczytu Glockturm. Tam zsunęła się lawina śniegu, która zabrała obu mężczyzn. Chojnackiego nie udało się uratować.

Czytaj także: