"Nepotyzm i naruszenie procedur". Unia chce zwrotu 47 mln euro

 
Unia Europejska
Źródło: sxc.hu

Polska powinna zwrócić 47 milionów euro - wynika z raportu Europejski Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), który badał jak wydawane są pieniądze na Dolnym Śląsku. Dopatrzył się nepotyzmu i nadużyć finansowych. -To stara sprawa. Rozwiązaliśmy ją już cztery lata temu. Nie przepuściliśmy ani złotówki - denerwują się urzędnicy.

- Uważamy, że rekomendacja zwrotu 47 mln euro jest niczym nieuzasadniona. Strona polska powinna czuć się pokrzywdzona. Wniosek czy nakaz zwrotu takiej kwoty powinna uznać za bardzo niesprawiedliwy - przekonuje Mirosława Kwiatek, Dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego w Urzędzie Marszałkowskim.

OLAF: nepotyzm i nadużycia

Raport stworzony przez OLAF, dotyczy uchybień we wdrażaniu Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki w Dolnośląskim Wojewódzkim Urzędzie Pracy. Dokument trafił już do Prokuratora Generalnego w Warszawie, Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i Ministerstwa Finansów. Jeżeli Komisja Europejska stwierdzi, że wnioski z raportu są słuszne polska strona będzie musiała zwrócić te pieniądze.

W swoim raporcie OLAF wytknął urzędnikom wiele niedopatrzeń. Wskazuje, że przy wydawaniu pieniędzy pominięto niektóre procedury.

"Nie przepuściliśmy ani złotówki"

- Dzisiaj z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że o ile potencjalne zagrożenie, dla niewłaściwego wydatkowania środków publicznych istniało, to nie dopuściliśmy się wydatkowania ani jednej złotówki, która nie powinna takiego dofinansowania uzyskać - tłumaczy Mirosława Kwiatek. - Sami to potwierdziliśmy w swoim raporcie w 2008 roku - dodaje.

Nieprawidłowości były

Po sygnałach jakie dotarły w 2008 roku do Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlega DWUP, przeprowadzono kontrolę. Jak przekonuje dyrektorka departamentu, urząd podjął wszelkie działania by do dalszych nieprawidłowości nie dopuścić. Chodzi o m.in. o konflikt interesów osób zarządzających w DWUP. Urzędnicy mieli wpływać na rozstrzyganie konkursów o dofinansowanie wedle swoich wytycznych.

- Z 27 przeprowadzonych konkursów, pięć zawierało nieprawidłowości. Tak na prawdę tylko w dwóch doszło do poważniejszych uchybień. Właśnie te dwa konkursy zostały powtórzone - przekonuje Kwiatek. - Mamy dużo dokumentów, które potwierdzają nasze działania.

Polska powinna zwrócić 47 milionów euro - wynika z raportu Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), który badał jak wydawane są pieniądze na Dolnym Śląsku. Dopatrzył się nepotyzmu i nadużyć finansowych. -To stara sprawa. Rozwiązaliśmy ją już cztery lata temu. Nie przepuściliśmy ani złotówki - denerwują się urzędnicy.

Urzędnicy przekonują, że w raporcie nie pojawiły się żadne nowe ustalenia lub dowody, których nie byłoby w dokumentach kontrolnych polskiego urzędu.

Europejski raport z błędami?

- Informacje zostały przedstawione w sposób bardzo powierzchowny. W niektórych miejscach są błędy np. w datach czy faktach. Nie czytałam i nie znam bardziej ogólnego opisu zdarzeń. Zważywszy, że w konkluzji jest zwrot ponad 200 mln złotych - oburza się Mirosława Kwiatek.

- Nie rozważam w ogóle takiej ewentualności, że będziemy musieli zwrócić tę kwotę – mówi urzędniczka. W pierwszej kolejności zwrot unijnych pieniędzy pokryje budżet państwa. Nie oznacza jednak, że nie odbije się to na budżecie samorządu. – Jeżeli rząd podejmie decyzję, że jakąś część tych środków musi zwrócić Dolny Śląsk, będziemy się bronić. Nikt nie znajdzie uzasadnienia dla jakiejkolwiek kwoty, która musiałaby być przez nas zwracana – kończy.

Negocjacje

Obecnie trwają rozmowy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z Komisją Europejską. Strona polska odpiera zarzuty. Jeżeli Komisja Europejska uzna wnioski raportu OLAF za słuszne polska będzie musiała zwrócić pieniądze, które wydawane były na Dolnym Śląsku.

Autor: balu

Czytaj także: