- Takiego barbarzyństwa nie widziałem, odkąd kilkanaście lat pracuję w pogotowiu - mówił po wstrząsającej zbrodni z 16 marca 2010 roku w Michałowie lekarz pogotowia ratunkowego ze Środy Śląskiej.
Paulina Ozga, 28-letnia pracownica Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kostomłotach, do Michałowa przyjechała, by nieść pomoc. Kobieta otrzymała telefoniczne zgłoszenie, że w rodzinie, którą się opiekowała, wszyscy domownicy są pijani, a dziecko jest pozostawione bez właściwej opieki.
"Wtedy młoda pani kurator nie wiedziała, że będą to jej ostatnie godziny życia. W trosce o rodzinę, którą się opiekowała i mając na uwadze przede wszystkim dobro dzieci, przyszła sprawdzić czy rzeczywiście sytuacja ma miejsce" - opisała aspirant sztabowa Monika Kaleta z dolnośląskiej policji.
Archiwum X wraca do śledztwa
Ciało kobiety znaleziono później na progu komórki. Zauważył je sąsiad. Ratownicy nie mogli jej już pomóc. Co dokładnie stało się wtedy w Michałowie - pozostaje zagadką. Pojawiła się jednak nadzieja na jej rozwiązanie, bo do sprawy wrócili śledczy z Zespołu do spraw Przestępstw Niewykrytych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Zespół ten jest potocznie określany Archiwum X.
Według ustaleń policji sprzed 16 lat, tuż przed wejściem do domu 28-latka została zaatakowana półtorametrowym stalowym prętem.
Kobieta została następnie przeciągnięta do pomieszczenia gospodarczego na tej samej posesji. Tam sprawca dokończył zbrodnię, zabijając 28-latkę. Najprawdopodobniej chciał umieścić jej ciało w wykopanym w pobliżu dole. Został jednak spłoszony przez inną osobę, która usłyszała dobiegający z podwórka hałas.
Policja: to był "overkill"
Narzędzie zbrodni zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy. Zatrzymano też na 48 godzin wszystkie osoby przebywające w domu, przy którym doszło do przestępstwa. Wobec braku jednoznacznych dowodów, wszyscy zostali wypuszczeni. Do dziś nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów.
Opinia biegłego wykazała ciężkie i liczne obrażenia głowy młodej kuratorki. Według śledczych charakter tych obrażeń wskazuje na tak zwany "overkill" - czyli zadawanie ofierze znacznie więcej ran niż potrzeba do spowodowania jej śmierci. Wskazuje to na ogromne emocje, w jakich działał sprawca.
Policja uważa, że osobą odpowiedzialną za tę brutalną zbrodnię jest osoba z kręgu otoczenia Pauliny Ozgi. "Wówczas nie postawiono przed wymiarem sprawiedliwości sprawcy, który bez wątpienia działał w silnej i wrogiej motywacji, skutkującej zaplanowaniem i dokonaniem brutalnego zabójstwa 28-latki" - poinformowała Kaleta.
Jak podkreśliła policjantka, po 16 latach od zbrodni nauka daje funkcjonariuszom dużo większe możliwości niż w 2010 roku w zakresie badania śladów.
"Nowy kierunek" śledztwa
"Policja dysponuje materiałem porównawczym zebranym od osób objętych śledztwem, co ułatwi analizę ponownie podjętego śledztwa przez policjantów z naszego Archiwum X, w ramach którego przeprowadzono już pierwsze przesłuchania istotnych w sprawie świadków, którzy dostarczyli dotychczas nieznanych i niezwykle ważnych informacji, które pozwalają nadać śledztwu nowy kierunek" - zaznaczyła przedstawicielka dolnośląskiej policji.
"Jednocześnie funkcjonariusze Zespołu do spraw Przestępstw Niewykrytych Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zachęcają do nawiązania kontaktu przez osoby mogące mieć wiedzę w tej sprawie poprzez wiadomości e-mail lub telefonicznie - archiwumx@wr.policja.gov.pl lub pod nr. 602 619 088" - czytamy w komunikacie.
Źródło: tvn24.pl, "Uwaga!" TVN
Źródło zdjęcia głównego: KWP we Wrocławiu