Promuje swój ośrodek pobliską rzeką. Został skazany za jej zatruwanie

Biały Dunajec
Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Źródło wideo: WIOŚ w Krakowie
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Właściciel ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (Małopolskie) został prawomocnie skazany za zanieczyszczanie Białego Dunajca. Z położonego przy rezerwacie przyrody kompleksu przez co najmniej pięć lat płynęły ścieki, zawierające substancje ropopochodne. Przeciwko Mirosławowi W. toczy się jeszcze drugie postępowanie.

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uznał w środę Mirosława W., właściciela ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu, za winnego zanieczyszczania środowiska. Wyrok jest prawomocny.

Przedsiębiorca został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. W tym czasie mężczyzna będzie zobowiązany do przestrzegania obowiązujących w Polsce przepisów o ochronie środowiska. Jeśli tego nie zrobi, może trafić do więzienia. Mirosław W. ma też zapłacić 15 tysięcy złotych grzywny i nawiązkę w wysokości 40 tysięcy złotych na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Sąd utrzymał tym samym wyrok, który zapadł jesienią ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Nowym Targu. Odwołał się od niego obrońca właściciela ośrodka.

Biały Dunajec
Biały Dunajec
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Co najmniej pięć lat trucia

Jak powiedział tvn24.pl sędzia Dominik Skoczeń z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, przedsiębiorca zanieczyszczał środowisko od 2017 do 2022 roku.

- Zanieczyszczał wodę i ziemię, poprzez odprowadzanie ścieków bytowych i wysokoobciążonych ścieków zawierających substancje ropopochodne bezpośrednio do gruntu, w takich ilościach, że mogło to zagrozić życiu i zdrowiu człowieka - przekazał sędzia Skoczeń. Dodał, że ścieki mogły też "spowodować istotne obniżenie jakości wody i powierzchni ziemi, a także doprowadzić do powstania zanieczyszczeń w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach".

Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Źródło zdjęcia: WIOŚ w Krakowie

To jednak nie koniec kłopotów Mirosława W. Pod koniec 2024 roku do sądu wpłynął kolejny akt oskarżenia przeciwko niemu. Prokuratura ponownie oskarżyła go o zanieczyszczanie środowiska w znacznych rozmiarach, tym razem od kwietnia 2022 do marca 2023 roku. Przedsiębiorcy grozi do 10 lat więzienia. Sprawą ma zająć się Sąd Rejonowy w Nowym Targu, ale jak dotąd nie wyznaczono daty rozprawy.

Nieczystości z kompleksu wypoczynkowego, położonego tuż przy rezerwacie Bór na Czerwonem, trafiały między innymi do rzeki Biały Dunajec. Ścieki leciały wartkim strumieniem przez zakopaną pod ziemią rurę.

Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Źródło zdjęcia: WIOŚ w Krakowie

Tymczasem właściciel ośrodka, obejmującego między innymi dom weselny, na swojej stronie internetowej chwali się urokliwą lokalizacją obiektu w otoczeniu natury, wskazując na bliskość rezerwatu i rzeki.

Mówił, że nie odprowadza toksycznych ścieków "gdziekolwiek"

O sprawie pisaliśmy po raz pierwszy w 2023 roku. Burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha mówił nam wtedy, że władze miasta już w 2017 roku otrzymywały pierwsze sygnały od spacerowiczów. Według ich relacji z restauracji lała się śmierdząca ciecz.

- Przedsiębiorca informował nas wtedy, że jest w trakcie realizacji przydomowej oczyszczalni ścieków. Deklarował, że do czasu jej ukończenia gromadzi ścieki w szczelnym zbiorniku i wywozi je w bezpieczne miejsce. Kontrole wykazały, że zbiorniki przeciekały. Z kolei oczyszczalnia powstała, ale ścieki z niej odprowadzane nie spełniały wymogów zawartych w pozwoleniu wodnoprawnym, dlatego zostało ono cofnięte przez Wody Polskie, a inwestor otrzymał nakaz rozbiórki instalacji - mówił nam samorządowiec.

Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Kontrola ośrodka wypoczynkowego w Nowym Targu (wiosna 2022 roku)
Źródło zdjęcia: WIOŚ w Krakowie

Mirosław W. nie miał sobie w tej sprawie nic do zarzucenia i przekonywał w odpowiedzi na pytania tvn24.pl, że nigdy nie odprowadzał "gdziekolwiek" żadnych odpadów ropopochodnych do środowiska. Przedsiębiorca przekonywał nas w 2023 roku, że podczas pandemii COVID-19 jego działalność była zamknięta, przez co rozruch oczyszczalni "nie był możliwy ze względu na brak ścieków". To wtedy pozwolenie wodnoprawne na korzystanie z instalacji miało być cofnięte, jak tłumaczył W., "ze względu na brak możliwości sprawdzenia, czy oczyszczalnia będzie prawidłowo funkcjonować".

Urzędnicy przeczyli tej wersji, wskazując, że oczyszczalnia ścieków była "eksploatowana niewłaściwie".

Zgłoszeń już nie ma

Nowotarscy urzędnicy mieli nadzieję, że zgłoszenia do prokuratury "definitywnie zakończą proces degradacji środowiska w rejonie rezerwatu przyrody Bór na Czerwonem objętego m.in. Międzynarodową Konwencją Ramsarską".

Rezerwat ten to jeden z zaledwie 19 obszarów w Polsce chronionych Konwencją Ramsarską, której celem jest zachowanie w jak najlepszym stanie obszarów wodno-błotnych o znaczeniu międzynarodowym. Ranga Boru na Czerwonem została w tym dokumencie zrównana choćby z ujściem Wisły, polodowcowymi stawami Tatrzańskiego Parku Narodowego czy z sześcioma parkami narodowymi. Jest to też jeden z najstarszych rezerwatów przyrody w Polsce - został ustanowiony w 1925 roku.

Czy nielegalny proceder udało się powstrzymać? Jak powiedziała tvn24.pl dr inż. Paulina Dembska-Sięka, kierowniczka referatu ds. gospodarki komunalnej w Urzędzie Miasta Nowy Targ, od 2023 roku nie było potwierdzonych zgłoszeń dotyczących nieczystości w pobliżu ośrodka Mirosława W.

- W 2024 roku odbyła się kontrola planowa tego obiektu. Obecnie nie ma tam przydomowej oczyszczalni ścieków, natomiast jest zbiornik bezodpływowy. Kontrola wykazała, że oddana ilość ścieków pokrywa się w 90 procentach z ilością pobranej wody - powiedziała Dembska-Sięka. Na tej podstawie można wnioskować, że ścieki nie są już odprowadzane do gleby i cieków wodnych. Właściciel został jednak pouczony o obowiązku przeprowadzenia przeglądu szczelności, bo na czas kontroli nie był on aktualny. Następna kontrola ma nastąpić w tym roku.

Magdalena Gala, rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, poinformowała, że w ostatnim czasie "nie było zgłoszeń dotyczących zanieczyszczeń" pochodzących z ośrodka w Nowym Targu. Firma była po raz ostatnio kontrolowana przez WIOŚ w 2022 roku.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: