Wojsko

Wojsko

Polska poderwała myśliwce. Pomogli Holendrzy i Niemcy

W związku z atakiem Rosji na Ukrainę zostały poderwane polskie i sojusznicze samoloty. "Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i ochronę obywateli" - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Cztery godziny później poinformowano o zakończeniu działań. Nie zaobserwowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Przestrzeń lotnicza przy lotniskach w Rzeszowie i Lublinie była nad ranem zamknięta.

Do wojska czy do lekarza? Zły stan zdrowia poborowych

- Tylko około 15 procent poborowych z rocznika 2006 z miejsca kwalifikuje się do czynnej służby wojskowej - opowiada w rozmowie z tvn24.pl Michał Guzek, fizjoterapeuta, medyk bojowy. - Oznacza to, że nie mamy tak naprawdę rezerw w sytuacji, kiedy nasze państwo idzie w stronę państwa frontowego - dodaje. To, jaki stan zdrowia prezentują dzisiejsi 19-latkowie, jego zdaniem jest efektem wieloletnich zaniedbań: między innymi bezpodstawnych zwolnień z WF.

"Duchy" niszczą rosyjski sprzęt na Krymie

Specjalny oddział ukraińskiego wywiadu zniszczył dwa rosyjskie samoloty transportowe. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy powiadomił natomiast o zestrzeleniu rosyjskiego myśliwca. Według danych ukraińskiej armii, od początku wojny Rosja straciła setki samolotów i śmigłowców.

Zniszczony dom w Wyrykach. Generał Klisz: tak, mogła to być rakieta

- Napisałem do wszystkich moich przełożonych, co mogło się wydarzyć w Wyrykach - powiedział w "Faktach po Faktach" generał broni Maciej Klisz, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. Komentował sprawę zniszczenia domu w tej miejscowości w czasie rosyjskiej prowokacji i naruszenia polskiej przestrzeni przez drony. - Mogła to być rakieta - przekazał.

Kolejne norweskie myśliwce trafią do Polski

Norwegia wyśle do Polski kolejny kontyngent składający się z myśliwców F-35 – potwierdziły siły zbrojne tego kraju. Byłaby to druga w ciągu roku misja norweskich lotników w Polsce. Według planu, ma się ona rozpocząć jesienią.

Dron czy rakieta? Szef MON: jest wiele szczegółów, które podlegają analizie

To zadanie dla prokuratury, żandarmerii, wszystkich służb. Oni to muszą wyjaśnić i będą pewnie wszystko komunikować - powiedział szef MON Władysław Kosiniak Kamysz, pytany wprost, czy to dron, czy rakieta spadła na dom w Wyrykach. Odniósł się też do zarzutów ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego i prezydenta, że o sprawie dowiedzieli się z mediów.

Donald Tusk "ma już dosyć mądrali"

- Musi być jasne, w jakiej sytuacji znalazł się świat, nasz region i Polska - powiedział premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu. Ocenił, że "mogą pojawić się sytuacje, w których dojdzie do jakichś strat", ale nie zmienia to "odpowiedzialności agresora". Choć Tusk odniósł się do wydarzeń związanych z wtargnięciem dronów, nadal ze strony rządu nie pojawiła się informacja, co dokładnie spadło na dom w Wyrykach.

Źródło w rządzie: notatka miała trafić do BBN. Pałac zaprzecza

Według naszych nieoficjalnych informacji oklauzulowana notatka na temat nocy, gdy doszło do wtargnięcia rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski, 12 września miała trafić do BBN - ujawniliśmy w "Podcaście Politycznym" w TVN24+. Według naszego rozmówcy jej treść zawierała informacje o tym, że wdom w Wyrykach trafiła rakieta, a nie dron. Jak szczegółowe nie były? Tego nie wiemy.