Sudan

Sudan

Amerykańskie władze oskarżają chiński koncern Huawei Technologies o prowadzenie potajemnej działalności w Syrii i Sudanie. Firma miała w tym celu korzystać z sekretnych oddziałów i nazw kodowych dla krajów objętych sankcjami - podał Bloomberg. Jak dodaje agencja, dyrektorka finansowa Huaweia Meng Wanzhou miała przyznać funkcjonariuszowi straży granicznej Kanady, że chińska spółka ma biuro w Iranie. Kobieta oskarżana jest przez rząd w Waszyngtonie o złamanie sankcji wobec tego kraju.

Przed sądem w Chartumie rozpoczął się proces obalonego w kwietniu prezydenta Sudanu Omara el-Baszira. 75-letni były prezydent, który rządził Sudanem przez niemal 30 lat, jest oskarżony między innymi o nielegalne posiadanie obcej waluty i korupcję. Jest sądzony także za "wzbogacenie się w sposób podejrzany i nielegalny" oraz płatną protekcję.

Koalicja sudańskich ugrupowań opozycyjnych i sprawująca władzę Tymczasowa Rada Wojskowa podpisały ostateczne porozumienie w sprawie podziału władzy. Umożliwi to powołanie tymczasowego rządu, mającego sprawować władzę do wyborów powszechnych, a następnie przekazanie jej cywilom.

Sprawująca władzę w Sudanie Tymczasowa Rada Wojskowa doszła do porozumienia z koalicją ugrupowań opozycyjnych w sprawie utworzenia i działalności rządu tymczasowego - poinformował w sobotę rano mediator z ramienia Unii Afrykańskiej Mohamed Hasan Lebatt.

Rządząca Sudanem Tymczasowa Rada Wojskowa, która przejęła władzę w kraju po obaleniu w kwietniu prezydenta Omara el-Baszira oraz opozycja, podpisały umowę o podziale władzy. To - zdaniem przedstawicieli tej drugiej - "milowy krok", który powinien poprowadzić Sudan do osiągnięcia pełnej demokracji.

Po decyzji Tymczasowej Rady Wojskowej (TMC), rządzącej Sudanem od obalenia w kwietniu byłego dyktatora Omara el-Baszira, przywrócono w środę w tym afrykańskim kraju dostęp do internetu. Odłączono go 3 czerwca po krwawo stłumionych protestach cywili.

Po tygodniach krwawych incydentów Liga Arabska zwróciła się w piątek do wszystkich stron konfliktu wewnętrznego w Sudanie, który kosztował życie wielu osób, aby powstrzymały się od działań zagrażających pokojowej i demokratycznej transformacji w kraju.

W czasie protestów w Sudanie zginęło 61 osób - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. Według grupy lekarzy związanych z opozycją ofiar jest jednak ponad sto. Sam resort niewiele wcześniej mówił o 46 zabitych. Fala przemocy, jaka ogarnęła Sudan i brutalna reakcja sił porządkowych, wywołały zaniepokojenie i oburzenie opinii międzynarodowej.

Do co najmniej 30 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych poniedziałkowego ataku sudańskich sił bezpieczeństwa na uczestników demonstracji w stolicy Sudanu Chartumie - poinformowały miejscowe źródła medyczne. Wysoka komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka wezwała władze, by zaprzestały ataków i zapewniły służbom medycznym dostęp do rannych.