Prawo i Sprawiedliwość

Prawo i Sprawiedliwość

- Oczywiście, że zagłosuję za budżetem (Unii Europejskiej - red.). Obiema rękami, bo to kwestia pieniędzy dla mojego kraju. Kwestia patriotyzmu - oświadczył w "Faktach po Faktach" Ryszard Czarnecki. Europoseł PiS ma więc odmienne zdanie od partyjnego kolegi - Janusza Wojciechowskiego. Ten, również w TVN24 mówił, że za budżetem ustanowionym na unijnym szczycie głosować będzie mu "bardzo trudno".

Wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu, który ma być złożony w poniedziałek, będzie liczył kilka stron. W uzasadnieniu znajdą się najważniejsze przyczyny odwołania i podstawa prawna. Szerszy dokument PiS przedstawi podczas sejmowej debaty - poinformował Adam Hofman.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się na początku lutego, już tylko co czwarty z nas zagłosowałby na partię Donalda Tuska - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Na gwałtownym spadku PO (aż o 6 pkt. proc. wobec stycznia) skorzystało m.in. PiS, które zyskując 2 pkt proc. uzyskało wynik 24 proc. Według CBOS, jest to najgorszy wynik PO od czasu ostatnich wyborów parlamentarnych.

- Trzymamy kciuki i mówię to z największym przekonaniem, żeby jak najwięcej pieniędzy do nas trafiło - powiedział w RMF FM poseł PiS Joachim Brudziński, pytany o to czego spodziewa się po rozpoczynającym się dziś szczycie UE. Zastrzegł jednak: - Te 300 mld, o których dziś mówimy, to już jest porażka Tuska, bo to jest dokładnie tyle samo po uwzględnieniu inflacji, ile zostało wynegocjowane na poprzednią kadencję - ocenił polityk.

PiS chce zmniejszenia liczby wicemarszałków Sejmu z obecnych pięciu do czterech. Posłowie klubu złożyli w tej sprawie projekt uchwały. - To wszystko są konkretne oszczędności, a czterech wicemarszałków doskonale poradzi sobie z prowadzeniem obrad - argumentuje szef klubu Mariusz Błaszczak.

Wniosek o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska ma ogromny sens - przekonywał we "Wstajesz i wiesz" Jacek Sasin z PiS. Jego zdaniem, dzięki temu partie "rzekomo opozycyjne" będą się mogły w końcu opowiedzieć, czy są "za" czy przeciwko rządowi.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie chciał skomentować wypowiedzi posłanki swojej partii Krystyny Pawłowicz, która szydziła ze zmiany płci przez posłankę Ruchu Palikota Annę Grodzką. Jak stwierdził, zrobi to dopiero wtedy, gdy media w równym stopniu będą się zajmować tym, co mówią politycy PO. Jednocześnie zapowiedział, że PiS nie poprze kandydatury Grodzkiej na wicemarszałka Sejmu, jeśli takowa będzie zgłoszona.

- W Polsce mamy do czynienia ze zjawiskami kryzysowymi, którym rząd powinien przeciwdziałać, zamiast uprawiać "propagandę sukcesu" - powiedział we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że konieczna jest dyskusja o najważniejszych sprawach, a tą jest stan gospodarki.

Odręczne poprawki do umowy, brakujące dokumenty, posługiwanie się słowem honoru i wreszcie niespotykane przy takich sprawach tempo - "Czarno na białym" dotarło do dokumentów, które pokazują jak PiS pomogło ojcu Rydzykowi zdobyć koncesje i dotacje na odwierty geotermalne w Toruniu. Pieniądze z NFOŚiGW zostały przyznane w trybie, który musi budzić wątpliwości. Szczególne znaczenie miało właśnie tempo załatwienia sprawy, bo wszystko działo się w 2007 roku gdy PiS traciło władzę, a zaczynały się rządy PO.

Powstanie styczniowe inspirowało do wielkich wyzwań bez chłodnej kalkulacji zysków i strat, kształtowało przyszłość Polski - mówił we wtorek podczas społecznych obchodów 150. rocznicy wybuchu powstania biskup polowy WP Józef Guzdek. W uroczystościach nie wziął, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Dwa razy w swojej długiej historii Polska traciła niepodległość, dwa razy tę niepodległość odzyskiwała, dwa razy też, co nie zdarzyło się w historii innych narodów (...) tworzyła w konspiracji państwo podziemne - mówił Bronisław Komorowski przed stołecznym Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Uczcił w ten sposób przypadającą we wtorek 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego.