- Jest takie przekonanie, że trzeba przyrodą sterować i starannie ją kształtować wedle własnych wyobrażeń i najlepszych reguł. Tak jakby nie można było pozwolić, żeby ona sama zadziałała - mówi TVN24+ prof. Jerzy Szwagrzyk z Katedry Bioróżnorodności Leśnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
- Traktujemy ją trochę jak własny ogródek? - dopytujemy.
- Tak. To takie kontrolowanie wszystkiego i ciągła obawa, żeby coś nie obumarło, żeby tylko jakiś szkodnik się tu nie pojawił. W przypadku lasów to się średnio sprawdza. Tu skala i czas trwania są inne - wyjaśnia badacz.
4 czerwca minie miesiąc od wybuchu pożaru w Puszczy Solskiej. To był jeden z największych pożarów lasów w powojennej Polsce. Ogień objął 1157 hektarów lasu.
Strażacy stoczyli o puszczę bój. Pożarzysko opuścili 12 maja. Pacjent przeżył, choć jest mocno pokiereszowany. Wciąż trwa diagnostyka.
Jakie są rokowania i plan leczenia? To pytania ważne, bo dochodzi do kolejnych wielkich pożarów lasów, jak ten pod Warszawą.
- Czy naturalna regeneracja może być skuteczniejsza od tradycyjnych nasadzeń?
- Jakie wnioski płyną z eksperymentów prowadzonych w Polsce i za granicą?
- Co sądzą leśnicy i przyrodnicy o pozostawieniu części pogorzeliska bez ingerencji?
- Jak zmiany klimatu wpływają na strategie zarządzania lasami po pożarach?
Leśnicy twierdzą, że jeszcze za wcześnie, by o tym mówić, ale dyskusje już toczą. Nie tylko oni. Lasy to dobro wspólne, więc głos zabierają też naukowcy i przyrodnicy, którzy w pożarze nie upatrują klęski, a nowego otwarcia. Apelują, by zdać się na naturę.
W TVN24+ pytamy o to, jak odbudowywać las po pożarze. Przyglądamy się doświadczeniom z Niemiec, Czech i Szwecji - opowiadamy też o tych, które zdobyto już w Polsce.
Czechy, Niemcy i Szwecja. Kiedy oddali las naturze?
Zgodnie z ustawą o lasach, obowiązkiem każdego właściciela lasu jest odnowienie go w miejscu, w którym został zniszczony. W przypadku klęski żywiołowej jest na to pięć lat. Metoda: dowolna, przepisy jej nie narzucają.