Baszar al-Asad

Baszar al-Asad

Syria była jednym z ostatnich elementów arabskiego domina. I jednym z nielicznych państw regionu, w którym nie udało się obalić dyktatora. Po 10 latach krwawej wojny domowej wszystko wskazuje na to, że reżim zwyciężył. Po drodze obrócił swój kraj w ruinę.

Pałac prezydencki w Damaszku poinformował w środę, że prezydent Syrii Baszar al-Asad zaniemówił na kilka minut z powodu spadku ciśnienia krwi podczas wygłaszania przemówienia w parlamencie. Po chwili dokończył wystąpienie i wrócił do normalnej pracy.

W niedzielę rano rozpoczęły się w Syrii wybory parlamentarne. Rządząca od pół wieku i blisko związana z klanem Asadów partia Baas zazwyczaj z łatwością odnosi w nich zwycięstwo, ponieważ zdecydowana większość jej przeciwników żyje na wygnaniu lub poza obszarami kontrolowanymi przez reżim. W wyborach o mandaty w 250-miejscowym jednoizbowym parlamencie ubiegają się m.in. wpływowi biznesmeni objęci zachodnimi sankcjami.

Unia Europejska przekaże 170 milionów euro na pomoc w rozwiązaniu kryzysu humanitarnego, wywołanego walkami w północno-zachodniej Syrii - zapowiedział w środę w Ankarze szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Bruksela obawia się powtórki sytuacji z lat 2015-2016, kiedy milion syryjskich uchodźców, uciekających przed wojną domową w swym kraju, pojawiło się w Europie.