Uniewinnienie uchylone, sprawa "Kamerzysty" zacznie się od nowa

Łukasz W. stanął przed sądem
Uchylony wyrok w sprawie pato-youtubera "Kamerzysty"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Bielecki/PAP
Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił uniewinniający wyrok w sprawie patostreamera "Kamerzysty" i dwojga innych oskarżonych. Po apelacji prokuratury sprawa wraca do pierwszej instancji. Proces rozpocznie się od nowa.

Sąd uchylił wyrok w sprawie patostreamera "Kamerzysty". To decyzja po apelacji prokuratury, która nie zgodziła się na uniewinniający wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie. Sprawa zostanie ponownie rozpatrzona.

Rozprawa w drugiej instancji była niejawna. Sąd zdecydował, że taki charakter postępowania zostanie utrzymany także na tym etapie i zezwolił na nagranie jedynie odczytania wyroku.

- Sąd przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania do Sądu Rejonowego Szczecin‑Prawobrzeże i Zachód - powiedział sędzia Tomasz Karwacki z sądu okręgowego w Szczecinie.

Sąd przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania - powiedział sędzia Tomasz Karwacki
Sąd przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania - powiedział sędzia Tomasz Karwacki
Źródło zdjęcia: TVN24

Sprawa dotyczy zarzutów związanych z przemocą wobec osoby z niepełnosprawnością. Według śledczych podejrzani mieli znęcać się nad mężczyzną, a nagrania trafiały do sieci.

Kulisy sprawy

Na opublikowanym w kwietniu 2021 r. na kanale internetowym Łukasza W. nagraniu wideo widać było, jak młody chłopak zjada garść ziemi i brązowy przedmiot wyciągnięty z kuwety, skacze z balkonu do kubła na śmieci, tarza się w błocie, nabija sobie cegłą guza na głowie, skacze do szamba. Miał to robić za pieniądze. Wioletta K. i Adrian S. brali udział w nagraniu materiału.

Troje oskarżonych zostało zatrzymanych wiosną 2021 r. Prokurator postawił im zarzut psychicznego znęcania się nad osobą nieporadną z uwagi na stan psychiczny, tj. czyn kwalifikowany z art. 207 par. 1a Kodeksu karnego, zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Łukasz W. i Wioletta K. przed szczecińskim sądem (zdjęcie archiwalne)
Łukasz W. i Wioletta K. przed szczecińskim sądem (zdjęcie archiwalne)
Źródło zdjęcia: Marcin Bielecki/PAP

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia. Wobec "Kamerzysty" zastosowano tymczasowy areszt, uchylony w październiku 2021 r. Wobec Adriana S. i Wioletty K. stosowano m.in. policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Proces rozpoczynał się dwa razy, co było spowodowane ponad półrocznym zwolnieniem lekarskim sędzi. Ruszył w listopadzie 2022 r. Poszkodowany nie złożył zeznań przed sądem. Nie udało się ustalić jego miejsca pobytu i zlecić badań, który pozwoliłyby ustalić stopień jego niepełnosprawności i życiowej nieporadności.

Łukasz W. stanął przed sądem (zdjęcie archiwalne)
Łukasz W. stanął przed sądem (zdjęcie archiwalne)
Źródło zdjęcia: Marcin Bielecki/PAP

Sąd Rejonowy w Szczecinie nieprawomocnie uniewinnił we wtorek patoyoutubera Łukasza W., znanego jako "Kamerzysta", i dwie inne osoby: Wiolettę K. i Adriana S., oskarżonych o psychiczne znęcanie się nad niepełnosprawnym intelektualnie 18-latkiem.

Wszystkie rozprawy odbywały się w trybie niejawnym. Jak argumentował sąd - by chronić pokrzywdzonego. Uzasadnienie wyroku również zostało utajnione.

"Kamerzysta" był już wcześniej skazany

Łukasz W., znany jako "Kamerzysta" i "Kamuś", w sierpniu 2024 r. został prawomocnie skazany w innej sprawie, za pobicie 66-letniego mężczyzny przed sklepem na szczecińskim Golęcinie. Do zdarzenia doszło w styczniu 2020 r. Patoyoutuber chciał nagrać filmik w sklepie, na co nie zgodziły się ekspedientki. Później, na parkingu, uderzył pięścią w twarz 66-latka, który zwrócił mu uwagę. Poszkodowany upadł na chodnik, na chwilę stracił przytomność. Według rodziny mogło się to przyczynić do śmierci mężczyzny kilka miesięcy później (w maju 2020 r.). Prokuratura nie zajęła się sprawą. Akt oskarżenia złożył w czerwcu 2021 r. pełnomocnik rodziny. W październiku 2022 r. Sąd Rejonowy Szczecin Zachód orzekł wobec "Kamerzysty" sześć miesięcy ograniczenia wolności i prace społeczne. W grudniu 2023 r. sąd okręgowy uchylił ten wyrok, ale po kasacji do Sądu Najwyższego, na wniosek pełnomocnika rodziny poszkodowanego, SO w innym składzie potwierdził winę Łukasza W. Oprócz odbycia prac społecznych musiał zapłacić 10 tys. zł rodzinie poszkodowanego, a także wpłacić tysiąc złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: