- Jeśli nadal będą tutaj po sformowaniu przez TISZĘ rządu, ekstradujemy ich już pierwszego dnia - zadeklarował lider węgierskiej opozycji Peter Magyar. Mówił wtedy o Ziobrze i Romanowskim. Dwaj posłowie Prawa i Sprawiedliwości otrzymali od rządu Viktora Orbana azyl polityczny.
Polskie sądy, a wcześniej Sejm, wyraziły zgodę na ich tymczasowe aresztowanie. Za Romanowskim wydano europejski nakaz aresztowania (ENA), w przypadku Ziobry prokuratura wnioskuje o to samo. Śledczy chcą ich ukarania w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości.
Eksperci przyznają, że politycznych azylantów nie ma w czołówce tematów poruszanych w węgierskiej kampanii. Sprawa budzi jednak spore zainteresowanie poza granicami Węgier. Posłowie z Polski chroniący się u Orbana nie są bowiem osamotnieni.