Wskutek środowego rosyjskiego ataku na Krzywy Róg w środkowej części Ukrainy zginęły cztery osoby, a 14 zostało rannych - poinformowało biuro prokuratora generalnego Ukrainy. Wcześniej informowano o trzech rannych. Rosjanie zaatakowali także Charków.
Ze wstępnych ustaleń przekazanych przez władze obwodu dniepropietrowskiego wynika, że Krzywy Róg został zaatakowany rakietą balistyczną. Ostrzelano przedsiębiorstwo.
Biuro prokuratora generalnego podało później, że wśród rannych jest dwoje dzieci: ośmioletni chłopiec i sześciolatka. Stan ośmiolatka lekarze oceniają jako ciężki.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że wszystkie ofiary śmiertelne to cywile. Jak podkreślił, "wszędzie na świecie takie ataki nazywa się tak samo: to jest terror". "Powstrzymać go można tylko poprzez wystarczający nacisk na Moskwę, na rosyjski system, żeby (Rosjanie) byli zmuszeni do zrezygnowania z wojny i terroru, i to zależy od partnerów - Ameryki, Europy, innych na świecie" - napisał w komunikatorze Telegram prezydent.
"Wszystkich nas dzieli od pełnego i bezwarunkowego zakończenia ataków tylko brak zgody Rosji na zakończenie wojny. Tylko naciski ze strony świata mogą zagwarantować taką zgodę" - dodał.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Atak Rosji na Charków
Również w środę pięć osób zostało rannych w ataku na Charków na północnym wschodzie kraju. Jak przekazał mer miasta Ihor Terechow, w wyniku ataku rosyjskiej armii uszkodzone zostały trzy bloki. Wśród rannych jest 10-letni chłopiec.
Charków oraz Krzywy Róg, z którego pochodzi Zełenski, są regularnie celami rosyjskich ataków.
Autorka/Autor: sz
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE UKRAINE