Dwaj 13-latkowie skazani za zabójstwo 19-latka. Sąd: obaj są odpowiedzialni za jego śmierć

Źródło:
BBC, tvn24.pl
Zabójcy Shawna Seesahai skazani na dożywocie
Zabójcy Shawna Seesahai skazani na dożywocieReuters
wideo 2/2
Zabójcy Shawna Seesahai skazani na dożywocieReuters

Dwaj 13-latkowie zostali uznani winnymi zabójstwa Shawna Seesahai. W piątek usłyszeli wyrok, na mocy którego o wyjście z ośrodka zamkniętego będą się mogli ubiegać najwcześniej po odbyciu 8,5 roku kary. Zabójstwa dopuścili się w listopadzie ubiegłego roku, jako 12-latkowie. Są najmłodszymi skazanymi za zabójstwo w Wielkiej Brytanii od ponad trzech dekad.  

Decyzją sądu w Nottingham dwaj 13-latkowie zostali w piątek skazani za zabójstwo 19-letniego Shawna Seesahai. O wyjście na wolność będą mogli ubiegać się najwcześniej po 8 latach i 6 miesiącach w zakładzie zamkniętym i to wyłącznie pod warunkiem dobrego zachowania i uznania, że nie stwarzają już zagrożenia dla innych. Do wymiaru ich kary zaliczone zostanie 10 miesięcy, które spędzili już w areszcie. Sąd nakazał, by nie podawać do informacji publicznej ich personaliów - informuje BBC.

Chłopcy dopuścili się morderstwa w listopadzie ubiegłego roku. Do zbrodni doszło w jednym z parków w Wolverhampton, a ofiarą był 19-letni Shawn Seesahai z Anguilli na Karaibach, który przyjechał do Wielkiej Brytanii z powodu operacji usunięcia zaćmy. Seesahai przebywał w parku ze znajomym. Wdał się w słowną utarczkę z wówczas 12-letnimi chłopcami, a gdy jeden z nich wyciągnął maczetę, zaczął przed nimi uciekać. Podczas ucieczki potknął się i upadł na ziemię. Wówczas został zaatakowany.

13-letni zabójcy Shawna Seesahai skazani

W trakcie śledztwa ujawniono drastyczne szczegóły zabójstwa. Jeden z chłopców atakował 19-latka przy użyciu "pięści i stóp", drugi zaś wykorzystywał do tego maczetę. Seesahai zmarł w wyniku ciosu, które przeszył jego prawe płuco i serce. Głębokość rany wynosiła 23 centymetry. Mężczyzna doznał też obrażeń rąk i nóg. Jedno z uderzeń maczetą prawie przecięło jego ciało, zaś inne, zadane w czaszkę, było tak mocne, że "oderwał się kawałek kości".

Amanda Tipples, orzekająca w sprawie sędzia, przyznała, że nie jest w stanie ustalić, który z chłopców atakował ofiarę maczetą. Obwiniali się o to nawzajem. - To wiecie tylko wy - powiedziała sędzia podczas wydawania wyroku, zwracając się bezpośrednio do obecnych na sali 13-latków. W jej ocenie, jako że chłopcy działali wspólnie "obaj są odpowiedzialni za śmierć" Seesahai. Morderstwo 19-latka określiła mianem "strasznego i szokującego".

W trakcie rozprawy ustalono, że jeden z chłopców regularnie nosił przy sobie maczetę. Na fascynację tego rodzaju bronią wskazują również historia jego internetowych wyszukań oraz zawartość galerii zdjęć w jego telefonie. Chłopiec ten miał być dobrze znany opiece społecznej. Sędzia Tipples przekazała, że w dzieciństwie "doświadczył wielu traum". Drugi ze skazanych miał doświadczyć "wstrząsów" w postaci kilku przeprowadzek i pobytu w ośrodku dla uchodźców, ale cieszył się "serdeczną relacją ze swoją rodziną".

W chwili morderstwa chłopcy mieli po 12 lat. Jak wskazuje BBC, czyni ich to najmłodszymi zabójcami nożownikami w Wielkiej Brytanii i najmłodszymi osobami uznanymi za winne morderstwa od 1993 roku. Wtedy to w bardzo głośniej w owym czasie sprawie dwaj 11-latkowie zostali uznani za winnych zabicia dwuletniego Jamesa Bulgera.

ZOBACZ TEŻ: 11-latek zadźgany nożem na boisku. Zatrzymali młodego mężczyznę

Rodzice Seesahai nie są zadowoleni z wysokości kary

W ocenie rodziców Shawna Seesahai wyrok jest zbyt łagodny. Rozmawiając z BBC Suresh Seesahai, ojciec 19-latka, ocenił, że mordercy potraktowali jego syna "jak psa". - Dźgali go raz za razem. Kopali go. Pobili go. (Shawn) był bezbronny - powiedział mężczyzna. - Shawn nie zasługiwał, by zginąć w taki sposób - dodała jego żona Maneshwary.

Shawn SeesahaiReuters

Jak podaje brytyjski portal, rodzina Shawna wydała oszczędności, by ściągnąć ciało Shawna z Wielkiej Brytanii. Podróż na zorganizowaną tam rozprawę, w trakcie której orzeczono o winie 13-latków, wiązała się dla niej z koniecznością zaciągnięcia pożyczki. Ze względu na brak środków bliscy zmarłego śledzili piątkowy wyrok w internecie. Ojciec Shawna wyraził rozczarowanie brakiem wsparcia finansowego ze strony rządu, ale jednocześnie przyznał, że w obecnej sytuacji "nie zależy mu zbytnio na pieniądzach". - Tego, co straciłem, nie mogę odzyskać - powiedział.

Opisując zmarłego, jego najbliżsi przedstawili go jako pomocną i pracowitą osobę. Wspomnieli, jak bardzo Shawn lubił pomagać ojcu przy pracach budowlanych i domowych. Zgodnie z ustaleniami BBC Seesahai przebywał w Wielkiej Brytanii w związku z operacją usunięcia zaćmy. 19-latek miał też planować podjęcie studiów na uczelni w Birmingham.

ZOBACZ TEŻ: Podbiegł do żołnierza i zaczął go dźgać. Miał przy sobie wiele noży

Autorka/Autor:jdw//am

Źródło: BBC, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Reuters