Kraj jak prywatny folwark. Węgry po 16 latach rządów Orbana

Viktor Orban podczas wiecu w miejscowości Kecskemet
Jak 16 lat rządów Orbana zmieniło Węgry? Materiał Jakuba Loski
Źródło: TVN24 BiS
Znacznie dalej od zjednoczonej Europy, znacznie bliżej Moskwy - to Węgry po 16 latach rządów Viktora Orbana. Jak nikt w ostatnich dziesięcioleciach zmienił kraj, w tym konstytucję, podporządkował sobie media, sądownictwo i instytucje państwowe.

Viktor Orban po raz pierwszy doszedł do władzy jeszcze w ubiegłym wieku. W 1998 roku został premier Węgier na cztery lata. Potem na osiem lat utknął w roli lidera opozycji - nikt nie przypuszczał wtedy, że kiedy wróci po władzę, nie odda jej przez 16 lat.

Ważną cezurą w historii Węgier był 2010 rok, kiedy koalicja na czele z Orbanem zdobyła w wyborach ponad 2/3 głosów, przeprowadziła rewolucyjne zmiany w państwie i wprowadziła nową konstytucję.

Viktor Orban podczas wiecu w miejscowości Kecskemet
Viktor Orban podczas wiecu w miejscowości Kecskemet
Źródło: AKOS KAISER/PAP/EPA

- Jesteśmy wielcy, mocni i mamy tak silny mandat do rządzenia, jak żaden inny sąsiedni kraj. Wykorzystamy go stanowczo, ale taktownie - zapowiadał wtedy Orban.

Lata straszenia opozycją, Sorosem, LGBT i Unią Europejską

Za sukcesem Orbana stała między innymi słabość przeciwników pogrążonych aferą taśmową - na nagraniach były premier Ferenc Gyurcsany przyznał się do okłamywania społeczeństwa i fatalnej kondycji węgierskiej gospodarki.

Orban przez lata mógł straszyć Węgrów powrotem Gyurcsany'ego, potem kreował innych wrogów, swojego byłego mentora miliardera George'a Sorosa, społeczność LGBT+, Komisję Europejską, a ostatnio Wołodymyra Zełenskiego.

Taka narracja jest na tyle skuteczna, że opozycja pod przywództwem Petera Magyara nie może się od niej całkowicie odciąć.

- Nie byłbym tak daleko optymistyczny, żeby powiedzieć, że wystarczy wyłącznie zmiana rządów na Węgrzech, żeby za dotknięciem magicznej różdżki mielibyśmy tam totalnie proukraiński rząd - powiedział Bartłomiej Kot, dyrektor biura Aspen Institute w Warszawie.

- Na pewno będzie on bardziej zniuansowany. Może bardziej produktywny, bardziej otwarty na współpracę z państwami europejskimi, ale też uważam, że nie do końca i nie zawsze taki optymistyczny w stosunku do Ukrainy - dodał.

Orban zmienił Węgry w niemal prywatny folwark

W 2015 roku Węgry znalazły się na szlaku migracyjnym tysięcy uchodźców z Bliskiego Wschodu. Orban przez kolejne lata grał emocją wywołaną tamtymi wydarzeniami. Swoim znakiem rozpoznawczym uczynił sprzeciw wobec migrantów, kreując się na obrońcę chrześcijańskiej tożsamości Europy.

Narzędziem w jego rękach stała się religijność, częściowo na pokaz - choć jest kalwinistą to w 2023 roku publicznie oddał hołd zmarłej głowie Kościoła Katolickiego, papieżowi Benedyktowi XVI.

Przez 16 lat rządów Orban zmienił Węgry w niemal prywatny folwark dla siebie, rodziny i zaprzyjaźnionych oligarchów, którzy przejęli kontrolę między innymi nad wszystkimi liczącymi się mediami w kraju. Powszechną praktyką stały się defraudacje środków unijnych.

- Fides przez ostatnie 16 lat miał wystarczająco dużo czasu, żeby się obudować w różnych instytucjach, w spółkach skarbu państwa, w węgierskich mediach - powiedział Artur Lorek z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Związki z Putinem i Trumpem

Przez lata Orban jako najbliższego sojusznika na arenie międzynarodowej wskazywał Polskę pod rządami PiS. Jednocześnie Węgry stały się oknem na Europę dla Chin i koniem trojańskim Putina w Unii Europejskiej.

Przed ostatnimi wyborami w Stanach Zjednoczonych Orban postawił wszystko na jedną kartę - zwycięstwo Donalda Trumpa. Teraz na ostatniej prostej w kampanii wyborczej liczy na wsparcie amerykańskiego prezydenta i jego wizytę na Węgrzech.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dzwoni Szijjarto do Ławrowa. "Orban poprosił mnie o tę rozmowę"

Mobilizować wyborców ma też strach przed Ukrainą i rzekomo podsycaną przez Europę wojną. - Wojna nadchodzi znacznie szybciej niż można by przypuszczać. Musimy ją powstrzymać na samym początku, kiedy już raz wydostanie się z worka, już do niego nie wróci - ostrzegał Viktor Orban.

Przez 16 lat Węgry stały się sztandarowym przykładem tak zwanej demokracji nieliberalnej, czyli krajem, w którym przeprowadzane są wybory, ale ograniczane są swobody obywatelskie, praworządność, niezależność sądów i mediów.

Węgry Orbana ze wschodzącej gwiazdy gospodarczej naszej części Europy stały się czerwoną latarnią - dwa lata temu pod względem poziomu konsumpcji stały się najbiedniejszym państwem Unii Europejskiej.

OGLĄDAJ: Polska Fundacja Narodowa do likwidacji? "Ta decyzja jest przed nami, mamy czas do końca roku"
Marta Cienkowska 24 0730 piasek

Polska Fundacja Narodowa do likwidacji? "Ta decyzja jest przed nami, mamy czas do końca roku"

Marta Cienkowska 24 0730 piasek
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: