Artykuł jest częścią cyklu "Rodzić po polsku". Pisaliśmy już o zamykaniu porodówek, dziś przyglądamy się wydatkom Polek związanym z ciążą i porodem. Zajrzymy też do miejsc, w których - mimo niżu demograficznego - rodzi się więcej dzieci.
Alicja z Łodzi: - Główne badania robiłam na NFZ, ale do tego dochodzą dodatkowe testy prenatalne za 2200 złotych, USG po każdym z trymestrów za 1350 złotych i 40 złotych za KTG pod koniec ciąży. Czyli wydałam około 3,5 tysiąca złotych. Stosunkowo mało - podlicza mama niespełna rocznego dziecka.
Gdy w mediach społecznościowych zapytałyśmy o wydatki okołociążowe naszych czytelniczek i czytelników, zostałyśmy zasypane wiadomościami. Nie ma dwóch takich samych historii. Za to szybko okazało się, że kwota, jaką wydała Alicja, rzeczywiście jest na tym tle "niewielka".
Oddajmy głos rodzicom.