Jafar Roystayi jest Irańczykiem - od kilkunastu lat żyje na uchodźstwie w Turcji. Mówi, że po rozpoczęciu izraelskich i amerykańskich nalotów na Iran, spakował bagaże i w każdej chwili jest gotów na powrót do ojczyzny.
- Jeśli Republika Islamska zostanie obalona dziś wieczorem, a jutro rano Iran zostanie wyzwolony, to wrócę już jutro rano. Jednak jak długo Republika Islamska istnieje, zostanę tutaj - stwierdził Roystayi. - Wszyscy tutaj wiedzą, że moje serce bije tylko dla Iranu - podkreślił.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kwestionują "stan" nowego przywódcy Iranu
Na razie Turcja przygotowuje się jednak do przyjęcia kolejnych Irańczyków. ONZ szacuje, że od wybuchu wojny codziennie z Iranu do Turcji ucieka średnio 1300 osób. Bliski Wschód powoli staje się epicentrum kolejnego kryzysu migracyjnego. Już w ponad cztery miliony ludzi ma status uchodźców wewnętrznych - musiało opuścić swoje domy, ale nie opuściło - przynajmniej na razie - swoich ojczyzn.
- Tylko w odniesieniu do Iranu od 600 tysięcy do miliona gospodarstw domowych jest tymczasowo przesiedlonych w obrębie kraju - przekazał rzecznik sekretarza generalnego ONZ Stephane Dujarric.
Sekretarz generalny norweskiej Rady ds. Uchodźców (NRC) Jan Egeland zwraca uwagę, że "jeśli nadal będą trwać naloty, to uchodźców będzie dużo więcej" - Iran to ogromny kraj. Liczy ponad 90 milionów mieszkańców - podkreślił.
Unia Europejska przygotowuje się na wzrost migracji
Na razie większość uchodźców to ludzie, którzy z Teheranu i innych wielkich miast uciekli na irańską prowincję w obawie przed bombardowaniami. Przedłużający się konflikt może jednak sprawić, że część z nich powędruje na zachód do Turcji i dalej do Europy.
Brukselski portal Politico napisał:
Unia Europejska przygotowuje się na falę uchodźców uciekających przed wojną w Iranie - twierdzą czterej ministrowie ds. migracji. I ma nadzieję, że przepisy, nad którymi pracowano przez dekadę, okażą się pomocne w podjęciu tego wyzwania.Politico
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w liście do szefów rządów i głów państw członkowskich napisała, że "Unia Europejska będzie musiała w nadchodzących tygodniach i miesiącach zachować wysoką czujność i zapewnić niezbędny poziom gotowości na wszelkie przyszłe wyzwania".
Światowy Program Żywnościowy ostrzega, że ruchy migracyjne na Bliskim Wschodzie mogą być napędzane przez braki żywności, a nawet zagrożenie głodem.
- Bezpieczeństwo żywnościowe na Bliskim Wschodzie było niestabilne już przed kryzysem, a ostatnie wydarzenia tylko je pogorszyły - zauważył Samer Abdeldżaber ze Światowego Programu Żywnościowego. - Region zmaga się ze złożoną mieszanką niestabilności gospodarczej, konfliktów i zakłóceń w dostawach, które wpływają na dostępność i ceny żywności - dodał.
Komisja Europejska ogłosiła, że przeznaczy 500 milionów euro na pomoc humanitarną dla Palestyny, Syrii, Jordanii, Egiptu i Libanu. W przeszłości to Liban był krajem, do którego uciekały przed wojną tysiące ludzi, między innymi Palestyńczycy. Teraz sekretarz generalny ONZ apeluje o pilne wsparcie dla Libańczyków.
- Naród libański przez lata pokazywał światu prawdziwe znaczenie gościnności, solidarności i odporności. Teraz świat musi okazać narodowi libańskiemu najgłębsze wsparcie w chwili poważnego zagrożenia i głębokiej potrzeby - powiedział szef ONZ Antonio Guterres.
Jeszcze przed wybuchem najnowszej wojny pomocy humanitarnej w Libanie potrzebowały 3 miliony ludzi. Izraelskie naloty doprowadziły do wysiedlenia dodatkowych 800 tysięcy osób.
Opracował Adam Styczek
Autorka/Autor: Jakub Loska
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: ABEDIN TAHERKENAREH/PAP/EPA