"Viktor Orban, który na papierze nie posiada prawie nic, miałby prawo do 38 801 013 forintów [około 446 tysięcy złotych - red.] odprawy na mocy prawa, które sam wprowadził - za grabież naszego kraju. Nie otrzyma jej" - napisał w piątek w mediach społecznościowych Peter Magyar.
Wcześniej nowy szef węgierskiego rządu zapowiadał, że nie wyrazi zgody na wypłacenie odpraw byłym ministrom w rządzie Orbana. W odpowiedzi zadeklarowali oni, że przekażą środki na cele charytatywne. Magyar zaakceptował takie rozwiązanie i wezwał byłych wiceministrów do podjęcia podobnej decyzji.
Orban zapowiada przekazanie odprawy
Na wpis nowego szefa węgierskiego rządu zareagował w sobotę Orban, który zapowiedział na Facebooku, że przekaże swoją odprawę na Dom Dziecka Dobrego Samarytanina na ukraińskim Zakarpaciu. Ten położony na zachodzie Ukrainy region zamieszkuje ponad 100-tysięczna mniejszość węgierska.
W środę w Opusztaszer na południu Węgier odbyło się pierwsze posiedzenie rządu Magyara. Jego ministrowie złożyli przysięgi w parlamencie we wtorek, a on sam - w sobotę 9 maja. Partia Magyara, Tisza, zdobyła 12 kwietnia w wyborach parlamentarnych większość konstytucyjną 141 deputowanych w 199-osobowym Zgromadzaniu Narodowym Węgier.
Magyar w przyszłym tygodniu odwiedzi Kraków, Warszawę i Gdańsk. W trakcie swojej pierwszej zagranicznej wizyty w roli szefa rządu spotka się z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Karolem Nawrockim.