Po wielu miesiącach rozmów i spotkań w różnym gronie, wtorkowy szczyt liderów państw tak zwanej koalicji chętnych, Unii Europejskiej, NATO i wysłanników Białego Domu w Paryżu, przyniósł konkretne ustalenia dotyczące gwarancji dla Ukrainy.
- To spotkanie stanowi istotny krok naprzód, potwierdzony przyjęciem paryskiej deklaracji w sprawie solidnych gwarancji bezpieczeństwa na rzecz trwałego i stabilnego pokoju - powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron.
Podpisana w stolicy Francji deklaracja składa się z pięciu elementów:
- sposobu monitorowania i weryfikacji zawieszenia broni,
- wsparcia ukraińskiej armii,
- wielonarodowych sił wsparcia,
- zobowiązania w przypadku ewentualnej przyszłej agresji,
- długoterminowej współpracy obronnej z Kijowem.
- Określono, które kraje są gotowe do przejęcia dowództwa w poszczególnych kwestiach, gwarantując bezpieczeństwo na lądzie, w powietrzu, na morzu oraz w odbudowie Ukrainy. Ustalono, jakie siły będą potrzebne, jak będą zarządzane i na jakim szczeblu będzie dowództwo – stwierdził ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
Po spotkaniu przywódcy Francji i Wielkiej Brytanii podpisali z prezydentem Ukrainy odrębne memorandum dotyczące rozmieszczenia sił wielonarodowych po ewentualnym rozejmie.
- Te dwa państwa są trzonem koalicji chętnych - wskazywał zastępca redaktora naczelnego Defence24 dr Mariusz Marszałkowski. Zwracał uwagę, że kraje te deklarują, iż "chcą wysłać swoje wojska na Ukrainę właśnie w charakterze wojsk nadzorujących pokój, rozejm".
Kraje deklarują zaangażowanie
Również Hiszpania jest otwarta na wysłanie żołnierzy do Ukrainy po zakończeniu walk i osiągnięciu porozumienia. Z kolei premier Donald Tusk zapewnił, że nie ma planów wysłania polskich żołnierzy do Ukrainy - Polska ma być centrum logistycznym.
Premier podkreślił też zawrotne tempo prac koalicji chętnych i USA, jeżeli chodzi o wypracowanie konkretnych zobowiązań i deklaracji. - Wiele na to wskazuje, że do końca stycznia to wspólne stanowisko powinno być gotowe – zapowiedział Tusk.
Stany Zjednoczone, reprezentowane na szczycie przez specjalnego wysłannika prezydenta USA Steve'a Witkoffa i zięcia Donalda Trumpa - Jareda Kushnera, według ustaleń mają koordynować gwarancje bezpieczeństwa i monitorować zawieszenie broni.
- Jesteśmy bardzo blisko sfinalizowania tak solidnego porozumienia o dobrobycie, jakiego żadne inne państwo nie doświadczyło po zakończeniu podobnych konfliktów – powiedział Witkoff.
Kolejnym krokiem negocjacje z Putinem
Marta Prochwicz-Jazowska z Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych oceniła, że udaje się "wypracować stanowisko, które byłoby i dla Europejczyków, i dla Amerykanów, i dla Ukraińców przede wszystkim, akceptowalne".
Należy też pamiętać, że nawet gdy wspólne stanowisko zostanie wypracowane, kolejnym krokiem są trudne negocjacje z agresorem. - Pamiętajmy, że Rosja jasno deklaruje sprzeciw wobec każdej, jakiejkolwiek obecności wojskowej państw Sojuszu na Ukrainie - powiedział dr Mariusz Marszałkowski.
Między innymi zagadnienia dotyczące Ukrainy były poruszane również na środowym spotkaniu szefów dyplomacji Trójkąta Weimarskiego ze swoim indyjskim odpowiednikiem, w którym uczestniczył wicepremier Radosław Sikorski.
Prezydent Ukrainy wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie uda mu się spotkać z Donaldem Trumpem w celu omówienia gwarancji bezpieczeństwa.
Autorka/Autor: Maciej Słomczyński
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: LUDOVIC MARIN/PAP/EPA