Macron skomentował na konferencji prasowej w Atenach wypowiedź szefa koncernu TotalEnergies Patricka Pouyanne. Ostrzegł on w piątek, że Francja może wkroczyć w okres "niedoboru energetycznego", jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie przedłuży się o kolejne dwa-trzy miesiące.
"Nie ma podstaw by oczekiwać niedoboru"
- Myślę, że mogę powiedzieć na tym etapie, że sytuacja jest pod kontrolą (...). Dziś sytuacja nie daje nam podstaw, by przewidywać jakikolwiek niedobór - powiedział Macron. Dodał, że "najgorszą rzeczą w obecnym momencie napięć i niepewności geopolitycznej" byłoby, gdyby te napięcia zostały zaostrzone przez zachowania wywołane paniką.
Francuski prezydent zaapelował o "całkowite otwarcie, w zgodzie z prawem międzynarodowym (...) i bez punktów kontrolnych" cieśniny Ormuz.
Wojna na Bliskim Wschodzie
USA i Izrael 28 lutego zaatakowały Iran, a Teheran w odpowiedzi praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, przez którą transportowano dotąd około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Obecnie w konflikcie trwa zawieszenie broni.