Donald Trump postanowił opowiedzieć dziennikarzom o nowej sali balowej w niedzielę wieczorem, podczas lotu powrotnego na pokładzie samolotu Air Force One z rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie do Waszyngtonu. Po niemal trzyminutowym oświadczeniu na temat Iranu prezydent płynnie przeszedł do prezentacji.
- Właśnie to dostałem od architektów. Mnóstwo ludzi mówi, jak piękna jest sala balowa. Od 150 lat chcieli zbudować salę balową w Białym Domu - mówił pokazując kolejne tablice.
Najpierw sala balowa, potem pytania dziennikarzy
Jak tłumaczył prezydent Trump, siedziba prezydenta potrzebuje pomieszczeń o większej powierzchni, by móc odpowiednio przyjmować dygnitarzy ze świata. - To jedna z najwspanialszych sal balowych tego typu na świecie - zachwycał się prezydent. Jak mówił, sala będzie miała kuloodporne szyby i zabezpieczone przed dronami dachy. Będzie dokładnie tej samej wysokości, co Biały Dom. - Idzie nam bardzo dobrze, więc wyprzedzamy harmonogram - mówił.
Komentatorzy podkreślają, że dopiero po tej, trwającej ponad 4,5 minuty prezentacji kolejnych tablic, zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy dotyczące wydarzeń na świecie - w tym Iranu.
Budowa sali balowej na terenie wyburzonego Wschodniego Skrzydła budzi w Stanach kontrowersje. Stowarzyszenie na rzecz ochrony zabytków National Trust for Historic Preservation złożyło pozew, domagając się wstrzymania budowy i argumentując, że projekt ruszył mimo braku odpowiednich zgód oraz autoryzacji Kongresu. "Sędzia federalny zapowiedział, że do końca marca zadecyduje, czy wydać nakaz wstrzymujący projekt na czas trwania postępowania sądowego" - przekazał Reuters w poniedziałek.
Redagował AM
Źródło: Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Nathan Howard/Getty Images