Xi Jinping przybył do Pjongjangu z żoną Peng Liyuan. Na nagraniu, które wyemitował chiński nadawca publiczny CCTV, widać, że na lotnisku w stolicy Korei Północnej parę powitał Kim Dzong Un i jego żona Ri Sol Dzu. Towarzyszka życia północnokoreańskiego dyktatora była obecna również podczas powitania chińskiej delegacji na placu Kim Ir Sena oraz na późniejszym bankiecie i podczas występów artystów. Media zwracają uwagę na jej obecność, bowiem Ri Sol Dzu dawno nie była widziana.
Jeden z komentujących na portalu X we wtorek zwrócił uwagę, że na opublikowanych dotychczas zdjęciach z wizyty Xi nie widać za to córki Kima, Kim Dzu Ae. To ona w ostatnich latach coraz częściej towarzyszyła ojcu w różnych publicznych aktywnościach. Gdy w ubiegłym roku dyktator wybrał się do Pekinu na obchody zakończenia II wojny światowej, u jego boku stała nie żona, ale nastoletnia dziewczyna - prawdopodobnie jego córka Kim Dzu Ae. Media już od jakiegoś czasu spekulują, że Kim przygotowuje ją na swoją następczynię.
Widok dwóch par jako symbol
Południowokoreański portal gazety "Kyunghyang Shinmun" relacjonował, że podczas oficjalnej ceremonii powitalnej, która odbyła się na placu Kim Ir Sena, Kim Dzong Un i Xi Jinping stali obok siebie na środku czerwonego dywanu. Flagi Chin i Korei Północnej były symetrycznie ułożone po obu stronach, a za nimi, zachowując równe odstępy, stanęły odpowiednio pierwsza dama Peng Liyuan i pierwsza dama Ri Sol-ju.
"Obie miały na sobie stroje w tonacji bieli, jakby wcześniej to zostało ustalone. Pośród intensywnych barw czerwonych flag, dywanu i zielonej trawy, jedynie biel obu pierwszych dam wyróżniała się wyjątkowo" - pisze portal. I podkreśla, że "gościnność okazana w Pjongjangu jest mniej kwestią zwykłego protokołu dyplomatycznego, a bardziej deklaracją polityczną". W opinii portalu "widok dwóch par siedzących obok siebie stanowił wizualny symbol reprezentujący obecny stan ich relacji".
Jak towarzyszka stała się pierwszą damą
O żonie Kim Dzong Una, podobnie jak o jego potomstwie, wiadomo niewiele. Ri Sol Dzu była znaną piosenkarką. Według części doniesień pochodzi ze "zwyczajnej" rodziny, ojciec był nauczycielem, a matka lekarką. Analityk do spraw Korei Północnej Cheong Seong-chang kilka lat temu w rozmowie z BBC przekazał natomiast, że wybranka Kima wywodzi się z wyższej klasy, jej ojciec jest profesorem, a matka położną. Ten sam ekspert uważał, że Ri oraz Kim pobrali się w 2009 roku.
Z południowokoreańskich raportów wywiadowczych, które w 2018 roku cytował "Guardian", wynika, że Ri Sol Dzu należała do grupy muzycznej Orkiestry Unhasu, uczyła się w szkole muzycznej w Chinach, a w 2005 roku odwiedziła Koreę Południową jako cheerleaderka reprezentująca swoją ojczyznę na międzynarodowych zawodach sportowych.
W 2012 roku północnokoreańskie media państwowe przekazały, że kobieta widziana w towarzystwie Kim Dzong Una jest jego żoną. Podały również jej nazwisko. Światowe media rozpisywały się wówczas o "tajemniczej kobiecie", spekulując, że w 2010 roku mogła urodzić przywódcy Korei Północnej córkę. Blisko 15 lat później przedmiotem spekulacji pozostaje nawet wiek córki, z którą Kim regularnie pojawia się publicznie i którą rzekomo przygotowuje do przejęcia władzy w przyszłości.
Ri Sol Dzu nie od razu była nazywana pierwszą damą. Początkowo reżimowe media określały ją jako "towarzyszkę", a dopiero od 2018 roku jako "szanowaną pierwszą damę". Analitycy, na których powoływał się "Guardian" oceniali, że ten awans mógł być częścią działań mających na celu przedstawienie Korei Północnej jako "normalnego państwa" przed szczytami z udziałem przywódców USA i Korei Południowej.
Matka doczekała się grobowca osiem lat po śmierci
Podczas gdy media państwowe w Korei Północnej pokazują żonę Kima głównie podczas uroczystości państwowych, światowa prasa od lat zwraca uwagę na jej przedłużającą się nieobecność. Gdy w 2012 roku nie pojawiała się publicznie przez kilka miesięcy, spekulowano, że jest w ciąży lub została "ukarana za niewłaściwe zachowanie". Od stycznia 2020 roku nie była widziana przez kolejne 13 miesięcy. Nie pokazała się publicznie ani razu również między wrześniem 2021 roku a lutym 2022 roku.
Mimo że żona obecnego dyktatora rzadko pojawia się publicznie, Koreańczycy z północy widują ją i tak częściej niż widywali kolejne kobiety poprzedniego dyktatora i ojca Kim Dzong Una - Kim Dzong Ila. Agencja Reuters w 2012 roku zwracała uwagę, że publiczne wystąpienia Ri Sol Dzu "stanowiły najbardziej wyraźne odejście północnokoreańskich władz od surowego wizerunku ojca", z jakim kojarzony był zmarły w 2011 przywódca.
Przez 28 lat małżeństwa w cieniu pozostawała również matka obecnego przywódcy, Ko Jong Hui, z którą Kim Dzong Il miał łącznie troje dzieci. Zmarła w 2004 roku, podobno na raka piersi, a jej ciało miało zostać potajemnie przetransportowane samolotem z Paryża, gdzie się leczyła, do Pjongjangu. Grobowca doczekała się dopiero osiem lat po śmierci, gdy władzę przejął jej syn - pisał "Guardian" w 2018 roku. Ten sam dziennik cytował wówczas eksperta, który zasugerował, że to "dorastanie w cieniu matki" mogło zmotywować Kima do przyznania żonie tytułu pierwszej damy.
Xi Jinping wraca do Pjongjangu
Dwudniowa wizyta Xi Jinpinga w Korei Północnej, pierwsza od siedmiu lat, wpisuje się w przygotowania do zaplanowanych na 11 lipca obchodów 65. rocznicy podpisania dwustronnego traktatu o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy.
Zgodnie z relacją KCNA, oficjalnej północnokoreańskiej agencji informacyjnej, przywódcy Chin i Korei Północnej wymienili w poniedziałek poglądy na tematy międzynarodowe i regionalne oraz osiągnęli "zadowalające porozumienie" w kwestii "wzmocnienia strategicznej koordynacji i współpracy, zdecydowanego podtrzymywania suwerenności, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych obu krajów, a także wspólnej ochrony pokoju i rozwoju w regionie i na świecie".
Kim nazwał zacieśnianie relacji z Pekinem swoim "najważniejszym zadaniem strategicznym", które ma stanowić nierozerwalną oraz "prawdziwą i solidną" więź bratnich państw socjalistycznych.