Donald Trump zamieścił w niedzielnym wpisie dwie grafiki z widocznymi dronami i żołnierzami na dachu z Waszyngtonem w tle. "Port dronowy", który według prezydenta USA zostanie zlokalizowany na dachu sali balowej, ma chronić stolicę "przez długie lata" oraz będzie "prawdopodobnie najbardziej zaawansowanym obiektem tego typu na świecie" - czytamy.
Blokada budowy sali balowej. Trump uderza w sędziego
Trump nie ujawnił szczegółów, a większą część wpisu poświęcił krytyce osób, które jego zdaniem utrudniają budowę sali balowej przy Białym Domu, w tym sędziemu Richardowi Leonowi. Prawnik, nominowany jeszcze przez republikańskiego prezydenta George'a W. Busha, w marcu przychylił się do wniosku o wstrzymanie budowy wspomnianej sali. Leon, będący sędzią okręgowym z Waszyngtonu orzekł, że prezydent nie ma podstaw prawnych do budowy sali balowej "bez specjalnego zezwolenia Kongresu".
"Sędzia Richard Leon powinien przestać igrać z bezpieczeństwem Ameryki! Jeśli coś się wydarzy, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za śmierć i zniszczenia spowodowane w naszym kraju" - napisał Trump w niedzielę na Truth Social.
Dziennik "USA Today" zauważa, jak mocno ewoluował plan Trumpa dotyczący sali balowej w Białym Domu. Prezydent początkowo promował go jako miejsce organizowania państwowych przyjęć i innych dużych wydarzeń bez konieczności korzystania z namiotów czy zewnętrznych obiektów. Później stwierdził, że konieczna jest szersza modernizacja, aby wymienić starzejące się obiekty i poprawić bezpieczeństwo - pisze. Na początku maja, mimo zapewnień Donalda Trumpa o finansowaniu budowy z prywatnych datków, w Kongresie pojawił się projekt ustawy opiewający na miliard dolarów na budowę sali balowej w Białym Domu. Sam prezydent USA zapewnił wówczas, że inwestycja pochłonie mniej niż zapowiadane wcześniej 400 milionów dolarów.