|

Prezydent kontra własne państwo. Pytania o granice władzy i wpływów Donalda Trumpa

21.05.2026
Donald Trump
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/AL DRAGO / POOL
"To najbardziej bezczelny akt prezydenckiej korupcji w tym wieku" - twierdzą jedni. "Prezydent, który pozwał rząd, na czele którego sam stoi?" - nie dowierzają drudzy. W ostatnich tygodniach wokół Donalda Trumpa wydarzyło się kilka rzeczy, które - rozpatrywane osobno - budziłyby poważne wątpliwości. Razem tworzą obraz jeszcze poważniejszy: test granic władzy prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. Artykuł dostępny w subskrypcji

Zaczęło się od ruchu bez precedensu – po raz pierwszy w historii prezydent Stanów Zjednoczonych pozwał własny rząd. A dokładniej: Donald Trump, jego synowie i powiązana z nimi firma pozwali IRS (Internal Revenue Service), czyli instytucję odpowiedzialną w Stanach Zjednoczonych za kwestie podatkowe. Zarzut? Wyciek informacji z ich zeznań podatkowych. Żądane zadośćuczynienie? 10 miliardów dolarów.

Sprawa od początku budziła kontrowersje – nawet pierwsza sędzia, przed którą trafiła, miała wątpliwości, czy może się nią zająć. Eksperci zauważali, że oto prezydent domaga się pieniędzy od agencji rządowej, która należy do gałęzi władzy wykonawczej. A na samej górze tej władzy stoi wszak Donald Trump.

Pozostało 90% artykułu
Źródło: TVN24+
Czytaj także: