Ukraina, Krym. Seria wybuchów w okolicy rosyjskiej bazy wojskowej

Autor:
ft/kab
Źródło:
Reuters

W okolicy rosyjskiej bazy wojskowej w Nowofedoriwce na okupowanym Krymie doszło do kilku eksplozji - przekazała Agencja Reutera, powołując się na świadków. Na udostępnionym przez agencję nagraniu zarejestrowano moment eksplozji. Słychać wybuchy i widać unoszące się kłęby ciemnego dymu. Do wtorkowego zajścia odnieśli się przedstawiciele ukraińskich władz.

Jak podali świadkowie Agencji Reutera, serię eksplozji słychać było około 15.30 czasu lokalnego (14.30 w Polsce). Trzy z co najmniej 12 wybuchów były szczególnie głośne, a tuż po nich w powietrze uniósł słup ognia i dymu - dodał Reuters.

Eksplozje miały nastąpić w okolicach bazy rosyjskich sił powietrznych w Nowofedoriwce w zachodniej części okupowanego Krymu. "Po serii wybuchów w rejonie lotniska wojskowego w Nowofedoriwce (…) na lotnisku wybuchł pożar. Płoną magazyny z amunicją i pas startowy" - doniosła agencja Interfax-Ukraina, powołująca się na kanał Krym.Realii na Telegramie.

"W odległości 20 kilometrów od Nowofedoriwki 'drżały szyby i włączały się alarmy w samochodach'" - pisze portal Ukrainska Prawda. 

Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło, że na lotnisku w Nowofedoriwce doszło do wybuchu amunicji. Doradca gubernatora Krymu Siergieja Aksjonowa potwierdził, że doszło do eksplozji, jednak odmówił komentarzy.

Nowofedoriwka znajduje się w rejonie miasta Saki, na zachodnim brzegu Krymu. Od pozycji ukraińskich na linii frontu w obwodzie chersońskim dzieli ją około 200 km w linii prostej. Odległość w linii prostej od Odessy to 269 kilometrów.

Amerykański dziennik "New York Times" napisał, powołując się na anonimowe źródło w ukraińskim wojsku, że za wybuchami stoją Siły Zbrojne Ukrainy, które do wykonania tej operacji użyły wyłącznie ukraińskiego sprzętu.

"Kolejne przypomnienie o tym, czyj jest Krym"

"Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ludności Rdzennej. W Ukrainie za taką uważa się Tatarów krymskich, Karaimów i Krymczaków. A dzisiejsze wybuchy w Nowofedoriwce to kolejne przypomnienie o tym, czyj jest Krym. Bo to jest Ukraina!" - napisała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk na Telegramie.

Doradca prezydenta Zełenskiego Mychajło Podolak oświadczył z kolei, że przyszłością Krymu jest bycie perłą Morza Czarnego, parkiem narodowym z unikalną przyrodą, światowym kurortem, a nie bazą wojskową dla terrorystów. Podolak dodał też, że demilitaryzacja Federacji Rosyjskiej to nieodłączna część zapewnienia globalnego bezpieczeństwa. "I to się właśnie zaczyna" - dodał we wpisie na Twitterze.

Do sprawy wybuchów odniosło się również ukraińskie ministerstwo obrony, które poinformowało na Facebooku, że "ukraińskie ministerstwo obrony nie może ustalić przyczyn pożaru, lecz po raz kolejny przypomina o przestrzeganiu przepisów przeciwpożarowych i o tym, że palenie tytoniu może odbywać się jedynie w wyznaczonych miejscach".

Ministerstwo podkreśliło też, że pożar na Krymie może zostać wykorzystany przez Rosję w wojnie informacyjnej. "Nie wykluczamy, że okupanci 'przypadkowo' znajdą charakterystyczną 'naszywkę', 'wizytówkę' czy nawet kod DNA. (...) Zachowujcie spokój i ufajcie Siłom Zbrojnym Ukrainy" - napisano w informacji ministerstwa.

"Z tej bazy miały wylatywać rosyjskie samoloty"

Do wybuchów na Krymie w TVN24 odniósł się Piotr Andrusieczko z grupy reporterów Outriders, współpracownik "Gazety Wyborczej". - Z tej bazy miały wylatywać rosyjskie samoloty, które prowadziły ataki na południu Ukrainy. To bardzo ważny obiekt wojskowy, który znajduje się na wybrzeżu turystycznym. To zachodnia część Krymu i tam w pobliżu, poza bazą wojskową, znajdują się obiekty turystyczne - tłumaczył.

Jak dodał, na ten moment "nikt nie jest w stanie powiedzieć, z jakich powodów doszło do tej eksplozji". - Czy jest to ukraiński atak, czy jest to jakieś zaniedbanie w samej bazie. (…) Być może jest to dywersja ukraińska - powiedział.

W jego ocenie, jeżeli wybuchy były spowodowane ukraińskim atakiem, miałoby to duże znaczenie dla losów wojny. - Od dłuższego czasu niektórzy z ukraińskich ekspertów mówią, że żeby powstrzymać rosyjską agresję, potrzebne są uderzenia nie tylko na bliską infrastrukturę logistyczną armii rosyjskiej, ale również na te bazy, które znajdują się dalej, z których wylatują rosyjskie samoloty, atakujące ukraińskie miasta - zaznaczył.

- Jeżeli to ukraińska armia dokonała tego ataku, (…) moim zdaniem jest to punkt przełomowy, dlatego że to pokazuje, że ukraińska armia ma możliwości atakowania obiektów rosyjskich daleko od frontu - dodał.

Piotr Andrusieczko o wybuchu w rosyjskiej bazie wojskowej na Krymie
Piotr Andrusieczko o wybuchu w rosyjskiej bazie wojskowej na KrymieTVN24

Strona rosyjska "marginalizuje i umniejsza dane"

Płk. rez. Maciej Matysiak, ekspert Fundacji Stratpoints, były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego ocenił, że najbardziej prawdopodobną wersją wybuchów na Krymie wydaje się "ostrzał prowadzony przez wojska ukraińskie, które albo użyły rakiet Toczka i miały sporo szczęścia, albo jest to bezpośredni sposób poinformowania Rosjan, że dysponują już pociskami o wydłużonym zasięgu do wyrzutni HIMARS".

- Jeśli tak jest, to będzie kolejny kamyk, który może wywierać presję na Rosjan. (…) Lotnisko w tej miejscowości jest na kierunku Sewastopola, gdzie Rosjanie już jakiś czas temu wycofali flotę, obawiając się strat, gdyż Ukraińcy dysponują pociskami przeciwokrętowymi. Ukraińcy wywierają presję i posiadanie takich pocisków do precyzyjnego, dalekiego rażenia będzie dalszym wywieraniem presji na Rosję, sianiem strachu i powodowaniem zatrzymania ofensywny rosyjskiej - powiedział.

Gość TVN24 podkreślił, że nie należy posiłkować się "informacjami ze strony rosyjskiej, która zdecydowanie marginalizuje i umniejsza dane". - Sądząc po skali wybuchu, dymu i ognia, ilości eksplozji na pewno ma to istotne znaczenie. Na pewno doszło tam do eksplozji, jeżeli nie materiałów wybuchowych, to na pewno paliwa a niewykluczone też, że sprzętu - dodał.

Anektowany Krym

Krym został anektowany przez Rosjan w 2014 roku. W Sewastopolu, największym mieście półwyspu, mieści się baza rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:ft/kab

Źródło: Reuters

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości