- Departament Sprawiedliwości Nowego Meksyku rozpoczął przeszukiwanie rancza Zorro, które wcześniej należało do Jeffreya Epsteina.
- Śledztwo zostało wznowione po ujawnieniu nowych informacji w aktach sprawy Epsteina, w tym e-maila sugerującego, że na ranczu mogły zostać pochowane dwie dziewczynki.
- Wiadomość e-mail, która stała się podstawą do wznowienia śledztwa, nie została dotychczas zweryfikowana przez organy ścigania.
- W 2019 roku "New York Times" napisał, powołując się na informacje od kilku osób, że "przy wielu okazjach (...) Epstein mówił naukowcom i biznesmenom, że chce wykorzystać swoje ranczo w Nowym Meksyku jako miejsce, w którym kobiety będą zapładniane jego nasieniem i będą rodzić jego dzieci".
W poniedziałek Departament Sprawiedliwości Nowego Meksyku poinformował, że rozpoczęto przeszukiwanie rancza Zorro, które w przeszłości należało do Jeffreya Epsteina. Jak przekazano, działania te są częścią śledztwa wszczętego 19 lutego w związku z zarzutami dotyczącymi nielegalnej działalności na ranczu przed śmiercią Epsteina w 2019 roku.
Służby na ranczu Zorro
W lutym prokuratura generalna stanu Nowy Meksyk zleciła ponowne wszczęcie zamkniętego wcześniej śledztwa w sprawie rancza na podstawie nowych informacji, które udostępnił Departament Sprawiedliwości USA. Pod koniec stycznia upubliczniono miliony aktów powiązanych ze sprawą Epsteina.
Według CNN do tamtej pory ranczo nie było przedmiotem takiego zainteresowania służb, jak inne posiadłości Epsteina w Nowym Jorku, na Florydzie czy Karaibach. W opublikowanych aktach ujawniono jednak e-maila z 2019 roku, którego otrzymał prezenter jednej z lokalnych stacji radiowych Eddy Aragon. Nadawca wiadomości napisał, że "gdzieś na wzgórzach Zorro na polecenie Jeffreya i Madam G. pochowano dwie dziewczynki pochodzące z zagranicy", które miały umrzeć na skutek uduszenia. Wiadomość ta, jak zauważa CNN, nie została zweryfikowana. Nie jest jasne, w jakim stopniu była badana przez organy ścigania.
Aragon tłumaczył wcześniej rozmowie z CNN, że według niego wiadomość mógł wysłać ktoś zatrudniony do pracy na ranczu. Powiedział, że o otrzymaniu wiadomości powiadomił wówczas FBI. We wtorek przekazał stacji, że po ponownym otwarciu śledztwa w tej sprawie odbył rozmowę z przedstawicielami stanowego Departamentu Sprawiedliwości.
NBC News zauważa zaś, że przeszukanie rancza następuje po tym, jak upublicznione dokumenty wykazały, że śledczy nigdy nie przeszukiwali nieruchomości na ranczu mimo wielu pozwów, w których oskarżano Epsteina o popełnianie tam napaści seksualnych na dziewczęta.
Co się działo na ranczu Zorro
Epstein kupił liczące ponad 3 tys. hektarów ranczo Zorro w 1993 roku. Usytuowana tam rezydencja ma ok. 3 tys. metrów kwadratowych powierzchni.
W artykule z 2019 roku "New York Times" napisał, powołując się na informacje od kilku osób, że "przy wielu okazjach od początku lat 2000. Epstein mówił naukowcom i biznesmenom, że chce wykorzystać swoje ranczo w Nowym Meksyku jako miejsce, w którym kobiety będą zapładniane jego nasieniem i będą rodzić jego dzieci". "Epstein nie ukrywał swojego zainteresowania manipulowaniem genami i przedłużaniem własnego DNA" - pisała gazeta.
Według relacji "NYT" Epstein w swojej nowojorskiej rezydencji organizował kolacje, na których pojawiali się przedstawiciele świata nauki. Gazeta cytowała pioniera wirtualnej rzeczywistości Jarona Laniera, według którego Epstein na kolacje te zapraszał m.in. atrakcyjne kobiety z imponującymi osiągnięciami naukowymi, aby szukać potencjalnych kandydatek na matki swoich dzieci. Jedna kobieta miała powiedzieć, że celem Epsteina było zapłodnienie 20 kobiet na ranczu Zorro. Nie jest jasne, czy cele te Epstein realizował.
Ranczo zostało sprzedane w 2023 roku biznesmenowi i byłemu senatorowi stanowemu z Teksasu Donowi Huffinesowi, który zmienił jego nazwę na San Rafael. Zapowiadał on, że będzie współpracował z organami ścigania w sprawie, co potwierdził stanowy departament w poniedziałkowym oświadczeniu.
Opracowała Paulina Borowska / az
Źródło: CNN, Reuters, "New York Times", NBC News, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Reuters