W stolicy Pakistanu, Islamabadzie, rozpoczęły się rozmowy pokojowe USA i Iranu. Wiadomość o rozpoczęciu negocjacji przekazała amerykańska telewizja CBS. O rozmowach poinformowały też telewizja państwowa Iranu oraz agencja Fars, która jest powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Na czele irańskiej delegacji stoi przewodniczący parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf, a w jej skład wchodzi także między innymi minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi.
W irańskich wymaganiach negocjacyjnych znalazły się zapisy o cieśninie Ormuz, wypłaceniu reparacji wojennych, odmrożeniu irańskich aktywów oraz rozejmie w całym regionie - przekazała agencja Reuters, powołując się na telewizję państwową Iranu.
"Przełomowy moment w historii nowożytnej dyplomacji"
Jak opisywał na antenie TVN24 korespondent "Faktów" TVN Maciej Woroch, trójstronne rozmowy w Islamabadzie stanowią przełomowy moment w historii nowożytnej dyplomacji. Po raz pierwszy od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku Amerykanie i Irańczycy prowadzą ze sobą rozmowy bezpośrednie. Co to dokładnie oznacza?
- Właśnie pojawiło się potwierdzenie, i to już w trzech źródłach, łącznie z pakistańskim oficjalnym, że te rozmowy odbywają się teraz w jednym pokoju, w którym są trzy strony: irańska, amerykańska i gospodarze, czyli Pakistan - tłumaczył reporter.
- To jest duży krok naprzód, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze przed rozpoczęciem rozmów wcale nie było pewne, jak to wszystko dziś się potoczy, ani czy w ogóle dojdzie do takiego spotkania- ocenił.
"Krok w kierunku trwałego pokoju w regionie"
Wcześniej Biały Dom przekazał, że J.D. Vance odbył już rozmowę z premierem Pakistanu. Wzięli w niej udział również specjalny wysłannik ds. misji pokojowych Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Donalda Trumpa, Jared Kushner.
"Premier wyraził nadzieję, że rozmowy te będą stanowić krok w kierunku trwałego pokoju w regionie" - przekazało biuro Sharifa.
Władze Pakistanu wykorzystują weekendowe rozmowy jako okazję do podkreślenia swojej roli mediacyjnej w amerykańsko-izraelskiej wojnie z Iranem. W całym Islamabadzie pojawiły się plakaty promujące negocjacje. Widnieje na nich napis: "Rozmowy w Islamabadzie - kwiecień 2026" oraz flagi Pakistanu, Stanów Zjednoczonych i Iranu.
Stanowisko Izraela
Władze Iranu przed rozpoczęciem rozmów z USA w Pakistanie domagały się zawieszenia broni w Libanie i odmrożenia irańskich aktywów. Na ten pierwszy warunek Izrael jednak nie przystał.
"Podczas rozmowy (w piątek - red.) między ambasadorami Izraela i Libanu w Waszyngtonie, a także ambasadorem USA w Libanie, pod auspicjami Departamentu Stanu USA, Izrael zgodził się na rozpoczęcie formalnych negocjacji pokojowych w najbliższy wtorek" - przekazał ambasador Izraela w USA Yechiel Leiter.
"Izrael odmówił rozmów na temat zawieszenia broni z Hezbollahem" - dodał. Podkreślił, że Hezbollah "nadal atakuje Izrael i jest główną przeszkodą na drodze do pokoju między tymi dwoma krajami".
Rząd Libanu poinformował, że rozmowa telefoniczna była częścią działań dyplomatycznych mających na celu zapewnienie zawieszenia broni i rozpoczęcie negocjacji. Obie strony zgodziły się na pierwsze spotkanie dopiero we wtorek w Departamencie Stanu USA i przy udziale USA.
Rozmowy pokojowe. Dlaczego Pakistan?
Według serwisu The Conversation, takie dyplomatyczne zwycięstwo jest niezwykle ważne dla Islamabadu, niezależnie od tego, w jakim stopniu porozumienie było dotychczas przestrzegane. Według The Conversation irański reżim jest "co najmniej skłonny" do wysłuchania Pakistanu, ze względu na wspólną historię i bliskie sąsiedztwo geograficzne.
Jak zaznaczają dziennikarze, bliskie więzi Pakistanu z Iranem sięgają okresu sprzed rewolucji islamskiej w 1979 roku, która obaliła monarchię. Wówczas władze w Islamabadzie korzystały z irańskiej mediacji podczas wojen z Indiami w latach 1965 i 1971. Po rewolucji na relacje pozytywnie wpływały również względy religijne - około 20 procent ludności Pakistanu stanowią szyici, wyznawcy dominującej w Iranie gałęzi islamu.
Zdaniem The Conversation Pakistan cieszy się też wiarygodnością w oczach administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, za czym ma stać przede wszystkim istotna rola, jaką w kształtowaniu polityki zagranicznej kraju odgrywa wojsko. Szef sztabu pakistańskiej armii Asim Munir, pełniący tę funkcję od 2022 roku, miał nawiązać w ostatnich latach ciepłe relacje z obecnym prezydentem USA.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w nocy z wtorku na środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na otwarcie cieśniny Ormuz. Dodał, że rozejm będzie "obustronny". W nocy z czwartku na piątek Trump skomentował doniesienia o pobieraniu opłat od tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz i oskarżył Irańczyków o łamanie umowy o rozejmie.
Źródło: PAP, New York Times, BBC, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/BILAWAL ARBAB