Ukraina i Rosja atakują swoje stolice. Trafiona rafineria i czarny dym nad Moskwą

Płomienie i gęsty dym widoczne w rafinerii w dzielnicy Kapotnia w Moskwie
Pożar w rafinerii w Moskwie po ataku ukraińskich dronów
Źródło wideo: Reuters/social media
Źródło zdj. gł.: Reuters/social media
W rafinerii w dzielnicy Kapotnia w Moskwie wybuchł pożar po tym, jak zaatakowały ją ukraińskie drony. Spowodowało to zawieszenie lotów na głównych lotniskach stolicy. Z kolei Rosja drugi raz w tym tygodniu zaatakowała Kijów, lokalne władze donoszą o śmierci co najmniej jednej osoby.

Ukraińskie drony po raz kolejny dotarły do Moskwy. Trafiona została między innymi rafineria w dzielnicy Kapotnia, na terenie której znajduje się największy magazyn ropy naftowej w regionie. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które mają przedstawiać moment ataku.

Zaatakowany został również budynek mieszkalny w Moskwie - podał Reuters.

To już drugi atak Ukrainy na moskiewską rafinerię w tym tygodniu. Według ukraińskiego portalu Ukrainska Prawda "to poważny cios dla rosyjskiej machiny wojennej i gospodarki". Rafineria leży w odległości 15 kilometrów od Kremla i stanowi krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej stolicy. Zapewnia prawie 40 procent zapotrzebowania rejonu Moskwy na benzynę i 50 procent na olej napędowy. Dostarcza też paliwo lotnicze dla wojska.

We wtorek w jeden z budynków na terenie kompleksu uderzył dron. Nagranie z ataku opublikował na swoim profilu na X Wołodymyr Zełenski. Tego samego dnia inny dron uderzył również w rafinerię w Kraju Krasnodarskim, doprowadzając do rozległego pożaru.

Ruch lotniczy w Moskwie zawieszony

Rosyjska agencja lotnicza Rosawiacja poinformowała o zawieszeniu lotów na wszystkich głównych moskiewskich lotniskach. Decyzję podjęto ze względów bezpieczeństwa po ukraińskim zmasowanym ataku.

Szczątki dronów spadły też na teren centrum handlowego Sadowod, gdzie "stwierdzono nieznaczne uszkodzenie jednego z budynków". Kanał Ostorożno, Nowosti na Telegramie podał, że okolice centrum handlowego są zadymione.

Niezależne media rosyjskie poinformowały też o trafieniu dronów lub ich szczątków w centrum handlowe Biełaja Dacza w położonym niedaleko Moskwy mieście Lubiercy, gdzie wybuchł pożar, oraz w klub fitness, domy mieszkalne i dacze w innych miejscowościach obwodu moskiewskiego.

Władze poinformowały, że nad Moskwą zestrzelono 180 ukraińskich dronów.

Płomienie i gęsty dym widoczne w rafinerii w Moskwie po ataku ukraińskich dronów
Źródło: Reuters/social media

Rosyjski atak na Kijów

Zaatakowała również Rosja. Alarm powietrzny ogłoszony został niemal na całym terytorium Ukrainy.

Celem ataku był między innymi Kijów. "Wróg atakuje stolicę rakietami balistycznymi. Pozostańcie w bezpiecznych miejscach, dopóki nie zostanie odwołane ostrzeżenie przed nalotem!" - napisał w czwartek rano na Telegramie Tymur Tkaczenko, szef kijowskiej administracji wojskowej.

Rosja wysłała drony również na cele we wschodniej Ukrainie, w tym na miasto Sumy. Zginęła tam co najmniej jedna osoba - podały lokalne władze, cytowane przez Reutersa.

To drugi atak na Kijów w tym tygodniu. We wtorek w masowym ataku trafiony został między innymi klasztor Ławra Peczerska, symbol ukraińskiej historii.

OGLĄDAJ: "Bardzo sprytne" posunięcie prezydenta Ukrainy
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl
Czytaj także: