Zełenski apeluje do sojuszników. "W 2025 roku dostawy były większe"

Wołodymyr Zełenski
Spotkanie na linii Tusk-Zełenski. Sobkowiak-Czarnecka o relacjach polsko-ukraińskich
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ANDREJ CUKIC
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina osiągnęła porozumienie z USA w sprawie dostaw pocisków do systemów Patriot. Podkreślił jednak, że jest ich za mało wobec potrzeb obrony powietrznej. - W 2025 roku miesięczne dostawy były większe - powiedział.

- Tak, mamy porozumienie w ramach PURL. Ale czy jest to wystarczająca liczba rakiet? Nie - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Odpowiadał on na pytania dziennikarzy na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Serbii Aleksandarem Vucziciem w Belgradzie.

PURL, czyli Prioritized Ukraine Requirements List, to mechanizm NATO umożliwiający sojusznikom finansowanie zakupu dla Ukrainy broni i amunicji z amerykańskich składów.

Zełenski: w 2025 dostawy były więkze

Jak zaznaczył Zełenski, dostawy rakiet do systemów Patriot nie są wystarczające w obliczu rosyjskiego zagrożenia. - Tych rakiet w 2026 roku jest mniej. W 2025 roku miesięczne dostawy były większe - powiedział.

- Kto je ma? Mają je Niemcy, mają Polacy. To ci, którzy mogą nam poważnie pomóc - wskazał Zełenski. - Z całym szacunkiem wobec strony niemieckiej, oni naprawdę pomagali. I Polska pomagała - mówił.

Problemy ukraińskiej obrony powietrznej

Zełenski poinformował też, że w sprawie dostaw pocisków do systemów Patriot cały czas prowadzone są rozmowy z krajami nordyckimi i Holandią, "którzy po trosze pomagają". Jak dodał, prowadzi również negocjacje "z tym czy innym krajem Europy i Bliskiego Wschodu" w sprawie dostaw "poza PURL". Ukraińskie media, które przytaczają te wypowiedzi Zełenskiego przypominają, że podczas ataków Rosji na Ukrainę w nocy z piątku na sobotę, obrona powietrzna nie zdołała strącić ani jednej z sześciu rosyjskich rakiet. Taka sama sytuacja była podczas ataków rosyjskich w nocy z wtorku na środę.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: