Siły izraelskie pozostaną w strefie buforowej tak długo, jak długo Hezbollah zagraża obywatelom Izraela. Żołnierze będący na terytorium Libanu będą mieli swobodę działania w przypadku zagrożenia - przekazał rzecznik Sił Obronnych Izraela.
Z kolei wysoki rangą izraelski urzędnik przekazał Reutersowi, że strona izraelska przestrzega zawieszenia broni, o ile Hezbollah nie zaatakuje. - W takim przypadku będziemy w stanie wojny - wyjaśnił.
Rozejm pomiędzy Izraelem a Hezbollahem
Dwa źródła w Hezbollahu przekazały Reutersowi, że ich ugrupowanie zastosowało się do zawieszenia broni, gdy tylko otrzymało informację o nim.
Jak podaje agencja AFP, rozejmy między Izraelem a szyickim Hezbollahem - ugrupowaniem terrorystycznym, a zarazem wpływową partią polityczną - wynegocjowali amerykańscy i katarscy mediatorzy po rozmowach między stroną izraelską a Iranem.
Kilka godzin wcześniej Teheran oskarżył USA o to, że "ponoszą odpowiedzialność" za ataki Izraela na Liban.
Hezbollah odrzucił wcześniejszą propozycję zawieszenia broni
Na początku czerwca Izrael i Liban ogłosiły zawieszenie broni. Miało być ono uzależnione od całkowitego zaprzestania ataków Hezbollahu i wyjścia wszystkich bojowników szyickiej bojówki z sektora Południowego Litani na południu kraju. Hezbollah odrzucił jednak te warunki.