Izraelskie czołgi wjechały do centrum Rafah na południu Strefy Gazy - podała agencja Reutera, powołując się na relacje świadków. Armia Izraela nie odniosła się do tych doniesień. W Rafah schroniło się 1,4 miliona palestyńskich uchodźców. Ofensywa Izraela na to miasto spotkała się z międzynarodową krytyką.
Czołgi zostały zauważone w okolicy meczetu Al-Awda, uważanego za symbol Rafah - podała we wtorek Agencja Reutera.
Armia izraelska nie odniosła się bezpośrednio do tych doniesień. Zapowiedziała, że później wyda komunikat o przebiegu operacji w mieście.
Według Agencji Reutera w nocy z poniedziałku na wtorek izraelskie czołgi ostrzeliwały Rafah po zajęciu pozycji na wzgórzach Zurub w zachodniej części miasta.
We wtorek świadkowie opowiadali o wymianie ognia pomiędzy oddziałami izraelskimi a palestyńskim Hamasem w tym rejonie. Relacjonowali ponadto, że izraelskie wojsko sprowadziło zdalnie sterowane pojazdy i nie było żadnych oznak, świadczących o załogach zarówno w samych pojazdach, jak i w pobliżu.
Ostatni bastion
Władze izraelskie uznają Rafah za ostatni bastion palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas, z którą toczy wojnę od jej ataku na państwo żydowskie 7 października 2023 roku.
Izrael spotkał się z krytyką społeczności międzynarodową za rozpoczęcie ofensywy w Rafah, gdzie według niektórych szacunków schroniło się nawet 1,4 mln palestyńskich uchodźców z innych części Strefy Gazy. W gronie krytyków znalazł się m.in. sąsiadujący ze Strefą Gazy od południa Egipt oraz najważniejszy sojusznik państwa żydowskiego - Stany Zjednoczone.
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Abaca