Dochody z satelitarnego internetu Starlink pozwalają na duże inwestycje. W ubiegłym roku segment ten podwoił zysk operacyjny do 4,42 mld dolarów i pokrył straty generowane przez część kosmiczną i nową rakietę do wynoszenia satelitów.
To otworzyło drogę do zmiany modelu biznesowego. W 2025 roku dział związany ze sztuczną inteligencją, obejmujący m.in. xAI, odpowiadał już za 61 proc. z 20,74 mld dolarów łącznych nakładów inwestycyjnych. Jednocześnie segment ten wygenerował stratę operacyjną na poziomie 6,4 mld dolarów.
Inwestorzy będą oczekiwać jasnej wizji, jak model biznesowy będzie się rozwijał przy tym finansowaniu i czy uda się osiągnąć opłacalność na dużą skalę - oceniła Melissa Otto z S&P Global Visible Alpha.
Giganci technologiczni mają przewagę
Choć wydatki SpaceX są ogromne, pozostają znacznie mniejsze niż nakłady gigantów technologicznych. Alphabet, Microsoft, Meta, Amazon i Oracle mają w tym roku wydać łącznie ponad 600 mld dolarów na rozwój AI.
Kluczowa różnica tkwi w źródłach finansowania. Big Tech dysponuje stabilnymi przychodami z reklam, chmury i oprogramowania, co daje im większą elastyczność i bezpieczeństwo w razie spadku popytu na AI.
SpaceX planuje IPO o wartości nawet 75 mld dolarów przy wycenie sięgającej 1,75 bln dolarów. Jednocześnie firma wskazuje na rynek docelowy o wartości 28,5 bln dolarów, w dużej mierze związany z AI dla biznesu. Problemem może być jednak tempo wydatków - w ubiegłym roku nakłady inwestycyjne przekroczyły przychody o około 2 mld dolarów.
- Obciążenie finansowe ma znaczenie, ale jest do opanowania, jeśli przychody z AI zaczną rosnąć zgodnie z harmonogramem zakładanym przez zarząd - powiedział Shay Boloor z Futurum Equities.
- Sytuacja staje się znacznie bardziej ryzykowna, gdy wzrost liczby użytkowników Starlinka wyhamuje lub wydatki na AI będą rosły szybciej niż przychody - dodał Boloor.
Ryzykowna decyzja w sprawie Cursor
Dodatkową niewiadomą jest potencjalna transakcja z firmą Cursor, tworzącą narzędzia AI do generowania kodu. SpaceX ma możliwość przejęcia spółki za około 60 mld dolarów albo ograniczenia się do współpracy za około 10 mld dolarów.
Ta druga opcja oznaczałaby mniejszy wpływ na finanse i krótsze uszczuplenie rezerw gotówkowych, ale także utratę dostępu do bazy klientów Cursor. Z kolei przejęcie - zwłaszcza częściowo finansowane gotówką - mogłoby przyspieszyć konieczność pozyskania nowego kapitału lub wymusić cięcia wydatków.
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL