Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Przekonywał, że decyzja ma związek z brakiem dostępu do informacji niejawnych.
Pełnomocniczka rządu do spraw programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka została zapytana w piątek w programie "#BezKitu" w TVN24 o słowa Cenckiewicza, który powiedział, że weto w stosunku do SAFE jest jego zasługą.
- Nie wiem, z czego tu być dumnym, bo tuż po wecie bardzo szybko okazało się, jak brzemienne w skutkach jest to weto - skomentowała Sobkowiak-Czarnecka. - I nie mówię tylko o tym, że wprost z mechanizmu SAFE nie będą mogły trafić pieniądze do policji czy Straży Granicznej, ale to Sławomir Cenckiewicz był tym, który wielokrotnie podnosił, że SAFE jest zły, dlatego że nie będziemy tych zakupów robić w Stanach Zjednoczonych. I w kilka dni po wecie pana prezydenta wybuchła wojna w Zatoce [Perskiej], po której Amerykanie jasno powiedzieli: nie będziemy tak szybko dostarczać sprzętu do Europy, jak mieliśmy to robić pierwotnie - dodała.
- Europa musi wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i właśnie po to jest mechanizm SAFE - podkreśliła.
Wtedy nastąpił "moment zwrotny w Pałacu Prezydenckim"
Sobkowiak-Czarnecka opowiadała, że jak tylko została pełnomocniczką rządu, wiele razy była w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie rozmawiano "bardzo szczegółowo i o samym mechanizmie, i o liście zakupowej". - I to był moment, kiedy to była wspólna praca nad tą listą i nie było słychać słów krytyki albo zapowiedzi weta - dodała. Jak mówiła, w tych spotkaniach uczestniczył generał Mirosław Bryś, zastępca szefa BBN.
Według pełnomocniczki rządu do spraw programu SAFE, po konferencji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, na której padły między innymi słowa, że "proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem", nastąpił "moment zwrotny w Pałacu Prezydenckim". - Ale sam Sławomir Cenckiewicz też na pierwszych spotkaniach nie był aż tak radykalny w ocenach, jak był dużo później. Faktycznie dużo dopytywał o ten wątek amerykański, ale jak dzisiaj słyszę, to był architektem tego, żeby pan prezydent ustawę zawetował - dodała.
Generał Kowalski "był wyjątkowo nieskory do rozmów" o SAFE
Obecnie pełniącym obowiązki szefa BBN został generał Andrzej Kowalski. Na uwagę, że może będzie nowe podejście do tej sprawy, pełnomocniczka rządu odparła: - Nie sądzę, bo akurat pan generał Kowalski był wyjątkowo nieskory do rozmów o mechanizmie SAFE.
- Co tydzień, kiedy widzieliśmy się tuż przed komitetem [bezpieczeństwa - red.], pytałam pana generała Kowalskiego, czy coś jeszcze mogę wyjaśnić w sprawie mechanizmu SAFE. Zawsze obracał się, pokazywał mi tylną część ciała i z godnością odchodził, więc nie było tu żadnej rozmowy - mówiła Sobkowiak-Czarnecka.
Dopytywana powiedziała, że "było to odwrócenie się bezsłowne, więc nie spodziewa się jakiegoś większego dialogu".