Polak wśród więźniów uwolnionych w Wenezueli. "Arbitralnie przetrzymywany"

Służby bezpieczeństwa w Wenezueli
Wenezuela pogrążona w niepewności po uprowadzeniu Maduro. Materiał "Faktów" TVN
Źródło: "Fakty" TVN
Polskie MSZ przekazało, że wenezuelskie władze wypuściły "arbitralnie przetrzymywanego" obywatela Polski. Jest on jednym z ponad 139 osób uwolnionych przez władze w Caracas po uprowadzeniu przez USA prezydenta Nicolasa Maduro. Wcześniej Wenezuela wypuściła także włoskiego aktywistę Alberto Trentiniego.

"Z zadowoleniem przyjmujemy uwolnienie obywatela RP arbitralnie przetrzymywanego od roku w Wenezueli" - przekazało w niedzielę Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort dodał, że odnotowuje również deklarowaną przez obecne władze w Caracas gotowość do rozwoju relacji z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi.

"Polska jest gotowa dzielić się swoimi historycznymi doświadczeniami w sferze pojednania narodowego i wspierać Wenezuelczyków w osiągnięciu wynegocjowanego, demokratycznego, inkluzywnego i pokojowego rozwiązania kryzysu" - zapewniło MSZ.

Wśród uwolnionych jest Alberto Trentini

Wenezuelska organizacja praw człowieka Foro Penal razem z innymi organizacjami pozarządowymi zabiegała o uwolnienie więźniów politycznych w Wenezueli. W związku z pojmaniem przez amerykańskie wojsko prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i zmianami w tym kraju, od 8 stycznia do sobotniego wieczora z zakładów karnych nowe władze uwolniły 139 więźniów politycznych. Wśród wypuszczonych znajduje się też Alberto Trentini. Włoski działacz społeczny został aresztowany niedługo po swoim przyjeździe w 2024. Został on uwolniony 12 stycznia i powrócił już do kraju.

Wcześniej Foro Penal podawała, że w tamtejszych zakładach karnych przetrzymywanych jest ponad 800 więźniów politycznych. Wśród nich miał być polski obywatel, mający również paszport ukraiński.

Zgodnie ze statystykami organizacji, od czasu dojścia do władzy Nicolasa Maduro (w 2013 roku) w całym kraju z powodów politycznych zatrzymano ponad 18,6 tysięcy osób.

3 stycznia rano amerykańskie wojsko przeprowadziło akcję wymierzoną w Nicolasa Maduro. Polityk wraz z żoną został przetransportowany do stanu Nowy Jork, gdzie odpowie przed sądem. Prokuratura w USA zarzuca mu m.in. uczestnictwo w zmowie narkoterroryzmu.

OGLĄDAJ: Wydanie z 16.01.2025
pc

Wydanie z 16.01.2025

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: