Media: Amerykanie szukają człowieka wewnątrz, by obalić kolejny reżim

Kuba, Hawana
Trump: mamy najsilniejszą armię na świecie
Źródło: TVN24
Dziennik "Wall Street Journal" donosi, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prowadzi aktywne działania dążące do zmiany reżimu na Kubie do końca roku. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, Biały Dom poszukuje kogoś wewnątrz reżimu, z kim mógłby zawrzeć układ.

Jak podał „WSJ”, po obaleniu Nicolasa Maduro, głównego źródła wsparcia dla Kuby, administracja Donalda Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.

Przedstawiciele administracji Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, która zgodzi się pójść na układ i doprowadzić do zmiany reżimu.

Kuba, Hawana
Kuba, Hawana
Źródło: PAP/EPA

Trump i jego ludzie kilkakrotnie sugerowali, że oczekują rychłego upadku komunistycznych władz na Kubie. 11 stycznia prezydent USA zamieścił wpis na platformie Truth Social, w którym wezwał Kubę do "dogadania się, zanim będzie za późno". Sekretarz stanu USA Marco Rubio, syn imigrantów z Kuby, potwierdził, gdy zapytano go, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA.

USA zwiększają presję na Kubę

Według ocen amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się "WSJ", kubańska gospodarka znajduje się w opłakanym stanie i boryka się z chronicznym brakiem podstawowych towarów, w tym leków, i częstymi przerwami w dostawach prądu.

Administracja Trumpa zwiększa presję ekonomiczną, między innymi poprzez sankcje na osoby zaangażowane w sprowadzanie kubańskich lekarzy do innych krajów, co stanowi jedno ze źródeł "twardej waluty" dla reżimu.

Wenezuela była dla Kuby źródłem taniej ropy naftowej, zaś kubańskie wojsko i służby wywiadowcze były głęboko zaangażowane w bezpieczeństwo reżimu Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro. W wyniku amerykańskiej operacji w Caracas zginąć miało 32 Kubańczyków chroniących Maduro.

- Kubańscy władcy to niekompetentni marksiści, którzy zniszczyli swój kraj i ponieśli poważną porażkę z reżimem Maduro, za którego utrzymanie odpowiadają - powiedział gazecie urzędnik Białego Domu, powtarzając, że Kuba powinna "zawrzeć porozumienie, zanim będzie za późno".

W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził natomiast, że w interesie bezpieczeństwa narodowego Ameryki leży, aby Kuba "była kompetentnie zarządzana przez demokratyczny rząd i aby odmówiła przyjmowania wojsk i służb wywiadowczych przeciwników USA".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: