- Żaden podatnik nie powinien dawać pieniędzy tym, którzy niszczyli własność, okradali swoją społeczność i pokazali brak szacunku dla kraju, który zapewnia im byt - napisano w petycji.
Obecnie wejście na stronę rządową, na której można oddać głosy, jest utrudnione przez duże obciążenie witryny.
Obywatel ma głos
Propozycja złożona przez Stephena Mainsa przyćmiła inne umieszczone na rządowej stronie. Kolejna petycja z największą liczbą głosów, wzywająca do obniżenia cen benzyny, ma tylko 24 tysiące podpisów. Kolejna jest propozycja utrzymania zakazu kary śmierci z 20 tysiącami głosów poparcia.
System zgłaszania petycji internetowych ustanowiono podczas rządów Tony'ego Blaira. Dotychczas najpopularniejsza zebrała 1,8 miliona głosów i wyrażała sprzeciw wobec wprowadzeniu opłat za korzystanie z dróg. Z petycji "ciekawych" 50 tysięcy podpisów zebrała propozycja, aby uczynić popularnego prezentera telewizyjnego Jeremy'ego Clarksona premierem.
Źródło: BBC News