Phenian grozi wojną "zdrajcom z marionetkowego reżimu"


Korea Północna zagroziła, że zaatakuje Koreę Południową, jeśli ta wprowadzi zaostrzone sankcje, które Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła wobec reżimu w Phenianie. Chiny ostrzegły, że mogą zmniejszyć swoją pomoc dla Korei Płn., jeśli przeprowadzi ona kolejną próbę atomową.

"Te sankcje oznaczają deklarację wojny" - ogłosił Komitet na rzecz pokojowego zjednoczenia Korei. Piątek jest trzecim dniem z rzędu, w którym Phenian grozi odwetem za sankcje. Jak ocenia agencja Reutera, Korea Płn. używa najostrzejszego języka, od kiedy pod koniec 2011 roku władzę po zmarłym ojcu przejął Kim Dzong Un. "Jeśli zdrajcy z marionetkowego reżimu Korei Południowej będą bezpośrednio zaangażowani w tzw. sankcje ONZ, dojdzie to poważnego fizycznego odwetu" - ostrzegł Komitet w komunikacie opublikowanym przez oficjalną agencję KCNA.

Północnokoreańskie twarde "nie"

Phenian ogłosił w tym tygodniu, że odrzuca jakiekolwiek rozmowy na temat zakończenia swojego programu nuklearnego. Poinformował też, że planuje przeprowadzić trzecią próbę nuklearną oraz dalsze testy z rakietami dalekiego zasięgu. We wtorek Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła jednomyślnie rezolucję nr 2087, potępiającą wystrzelenie w grudniu 2012 r. północnokoreańskiej rakiety balistycznej, która wyniosła na orbitę okołoziemską sztucznego satelitę. Rezolucja nie wprowadziła nowych sankcji wobec Korei Północnej, ale zaostrzyła te już obowiązujące, m.in. wobec kilku północnokoreańskich przedsiębiorstw uczestniczących w programie rakietowym i nuklearnym. Za rezolucją głosowały nawet Chiny, które z reguły sprzeciwiają się wszelkim międzynarodowym posunięciom przeciw Korei Północnej. Z kolei w czwartek USA wprowadziły sankcje gospodarcze wymierzone w dwóch przedstawicieli północnokoreańskiego banku i firmy handlowej z Hongkongu, którą Waszyngton oskarżył o to, że pomaga Phenianowi w rozprzestrzenianiu broni jądrowej.

Seul się zastanawia

Korea Płd. zapowiedziała, że sprawdza, czy istnieją dodatkowe sankcje, które mogłaby wdrożyć razem z USA. Poinformowała jednak, że najważniejsze obecnie jest przestrzeganie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

W czwartek północnokoreańska Komisja Obrony Narodowej poinformowała, że Phenian planuje przeprowadzenie swej trzeciej próby nuklearnej oraz dalsze testy z rakietami dalekiego zasięgu. W komunikacie podkreślono, że Korea Północna "nie ukrywa", iż zapowiedziane próby będą wymierzone przeciwko Stanom Zjednoczonym, które określono jako "wrogie państwo".

Amerykanie i Chińczycy zaniepokojeni

Zaniepokojenie tymi komentarzami wyraził minister obrony USA Leon Panetta. - Jesteśmy bardzo zaniepokojeni ciągłym prowokacyjnym zachowaniem Korei Północnej - powiedział i podkreślił, że Waszyngton jest "w pełni przygotowany na to, by poradzić sobie z jakąkolwiek prowokacją tego kraju". - Mam jednak nadzieję, że Korea Północna stwierdzi, iż lepiej jest pozostać członkiem międzynarodowej rodziny - dodał. Chiny, jedyny poważny sojusznik dyplomatyczny i gospodarczy Phenianu, wezwał do powściągliwości. Jednak piątkowy artykuł redakcyjny, który ukazał się w rządowym dzienniku "Global Times" ujawnia rozdrażnienie Pekinu. Zagrożono w nim zmniejszeniem pomocy dla Phenianu. "Wydaje się, że Korea Północna nie docenia wysiłków Chin" - napisano. "Jeśli Korea Północna przeprowadzi nowe testy jądrowe, Chiny nie zawahają się zmniejszyć swojej pomocy" dla reżimu Kim Dzong Una.

"Pozwólcie Korei Północnej na irytację. Chiny chcą stabilnego Półwyspu (Koreańskiego), ale jeśli dojdzie tam do kłopotów, nie będzie to koniec świata. Na tym powinno opierać się stanowisko Chin" - dodano w artykule. Phenian twierdzi, że próba rakietowa z 12 grudnia 2012 roku miała charakter pokojowy, ale USA i inne państwa uważają, że był to w istocie zakamuflowany test z bronią rakietową dalekiego zasięgu. Korea Północna przeprowadziła dotychczas dwa testy nuklearne - w 2006 i 2009 roku.

Autor: mtom/k / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: