Pasażer mógł współpracować z porywaczami

Świat

Aktualizacja:

Porywacze samolotu lecącego z Cypru do Stambułu to Turek i Syryjczyk - podało tureckie MSW. Wszyscy terroryści, którzy chcieli dostać się do Iranu, ostatecznie się poddali.. Władze Iranu zaprzeczyły jakoby miały jakikolwiek związek z tą sprawą.

- Uprowadzony samolot nie ma nic wspólnego z Iranem i uważamy to porwanie za ohydny akt - powiedział rzecznik irańskiego MSZ Mohammad Ali Hosseini. Irańczyk dodał też, że nie zażądano od Iranu zgody, by porwany samolot mógł wylądować na jego terytorium. Zaznaczył, że gdyby tak się stało, irańskie władze odrzuciłyby takie żądanie.

Po uwolnieniu, pasażerowie porwanego samolotu wsiedli do innej maszyny, którą zostali przewiezieni - zgodnie z rozkładem - do Stambułu. Na pokład podstawionej maszyny nie wsiadł jednak jeden z pasażerów, którego policja podejrzewa o współpracę z porywaczami. Turcy nie zdradzają jednak, jak ta współpraca miała wyglądać.

Według linii lotniczych na pokładzie znajdowało się 136 osób. Samolot z braku paliwa wylądował w Antalii. Większość pasażerów opuściło tam jego pokład. Porywacze, których według relacji świadków było dwóch, zatrzymali 5 pasażerów oraz dwie osoby z obsługi samolotu. Część podróżujących została wypuszczona przez terrorystów środkowymi drzwiami samolotu, reszta - korzystając z zamieszania - wyważyła tylne drzwi i uciekła. Wcześniej samolot opuścili również obaj piloci. Turecka telewizja NTV poinformowała, że porywacze domagają się powrotu pilota na pokład samolotu.

Samolot leciał z Ercan na północy Cypru do Stambułu. Po tankowaniu w Antalii ma skierować się do Teheranu lub Syrii - relacje świadków były sprzeczne.

Atlas Jet, właściciel samolotu zapewnił maszynie tankowanie. Pilot przekonał porywaczy, że paliwa na dalszy lot nie starczy, więc ci zdecydowali się na lądowanie w Antalii.

Według jednego z cytowanych przez turecką telewizję prywatną NTV świadków, porywacze oświadczyli, iż są członkami Al-Kaidy. Napastnicy posługiwali się językiem arabskim, ale z pasażerami rozmawiali po angielsku i w łamanym tureckim.

Minister transportu Tureckiej Republiki Cypru Północnego, skąd leciał samolot uważa, że Irańczycy porwali samolot, by zaprotestować przeciwko polityce Stanów Zjednoczonych.

Źródło: Reuters, CNN, SkyNews