Wybory w Pakistanie nie przyniosły rozstrzygnięcia. Pytania o opóźnienie publikacji wyników

Źródło:
PAP, Reuters
Plakaty wyborcze na pakistańskich ulicach
Plakaty wyborcze na pakistańskich ulicachReuters
wideo 2/4
Plakaty wyborcze na pakistańskich ulicachReuters

Dopiero ponad 60 godzin po zamknięciu lokali wyborczych państwowa komisja podała wyniki czwartkowych wyborów w Pakistanie. Żadne ze stronnictw nie uzyskało większości mandatów w niższej izbie parlamentu. Pojawiają się wątpliwości co do przejrzystości procesu wyborczego.

Oba rywalizujące ze sobą obozy, skupione wokół byłych premierów Imrana Khana i Nawaza Sharifa, ogłosiły zwycięstwo, ale wciąż nie jest jasne, kto stworzy rząd. Możliwych jest kilka scenariuszy, w tym brak porozumienia i interwencja wojska - ocenił Reuters.

Według ostatecznych wyników kandydaci niezależni wspierani przez Pakistański Ruch na rzecz Sprawiedliwości (PTI) Khana zdobyli 93 mandaty, a członkowie partii Pakistańska Liga Muzułmańska Nawaz (PML-N) Sharifa – 75 miejsc.

Imran Khan nie mógł wystartować w wyborach, ponieważ ze względu na zarzuty cywilne i karne ma wieloletni zakaz uczestniczenia w życiu politycznym.

Były premier Pakistanu Imran Khan i jego żona Bushra Bibi
Były premier Pakistanu Imran Khan i jego żona Bushra BibiReuters

By zostać premierem, kandydat będzie potrzebował większości 169 głosów w liczącym 336 osób Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie parlamentu. 266 mandatów rozdzielanych jest w wyborach powszechnych, 60 jest zarezerwowanych dla kobiet, a 10 – dla niemuzułmanów.

Opóźnienia publikacji wyników

Reuters podkreśla, że wyniki opublikowano ponad 60 godzin po zamknięciu lokali wyborczych, co rodzi pytania o przyczyny opóźnienia. W piątek wieczorem w graniczącej z Afganistanem prowincji Chajber Pasztunchwa doszło do zamieszek, w których zginęło dwóch zwolenników PTI, a 24 osoby zostały ranne.

Zwolennicy partii Imrana Khana protestują przeciwko domniemanemu fałszowaniu wyborówEPA/ARSHAD ARBAB

Według Reutersa partia Sharifa może ponownie wejść w koalicję z partią PPP, kierowaną przez Bilawala Bhutto-Zardariego, która zdobyła 53 mandaty. Niewykluczona jest też umowa zwolenników Khana z mniejszymi partiami, która przybliżyłaby ich do uzyskania większości. Sam Bhutto-Zardari mógłby wykorzystać swoją pozycję, by zabiegać o urząd premiera w koalicyjnym rządzie.

Autorka/Autor:lukl

Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: EPA/ARSHAD ARBAB