Barack Obama przyjechał wraz z żoną Michelle i ich córką Sashą do miasta Panama City w północno-zachodniej części Florydy. - W wyniku ciężkiej pracy plaże są czyste, otwarte i bezpieczne - przekonywał Obama. Zapewnił też mieszkańców, że nie będą zostawieni sami sobie.
Obamowie się bawią
Obamowie - najpewniej by przekonać Amerykanów odwiedzili plażę. Prezydent Stanów Zjednoczonych i jego córka nie omijali wody. Następnie cała rodzina udała się na lunch, a potem na małe pole golfowe, gdzie niezwykłe umiejętności zaprezentowała Sasha.
Biały Dom zaplanował podróż, gdy nasiliła się krytyka, że prezydent namawia Amerykanów na wakacje na Florydzie, a sam nie planuje tam urlopu.
Do wód Zatoki Meksykańskiej wyciekło z powodu awarii odwiertu BP 4,1 mln baryłek ropy (około 700 mln litrów).
Źródło: PAP, lefigaro.fr