"Jestem gotów wziąć odpowiedzialność nie tylko za własne błędy". Arcybiskup Monachium rezygnuje

TVN24 | Świat

Autor:
pp//rzw
Źródło:
PAP, Reuters
Reuters ArchiveKardynał Reinhard Marx był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec do 2020 roku

Kardynał Reinhard Marx złożył na ręce papieża Franciszka rezygnację z urzędu arcybiskupa Monachium i Freisingu - poinformowała archidiecezja w wydanym w piątek komunikacie. Jak oświadczył hierarcha, to dla niego "kwestia współodpowiedzialności za katastrofę nadużyć seksualnych" w Kościele. "Chcę, żeby to było jasne: jestem gotów wziąć osobistą odpowiedzialność nie tylko za własne błędy, ale za instytucję Kościoła" - dodał.

W ogłoszonym w piątek liście z 21 maja kardynał Reinhard Marx poprosił papieża o przyjęcie jego rezygnacji z urzędu arcybiskupa Monachium i Freisingu. Jego zdaniem Kościół katolicki znalazł się w "martwym punkcie", a jego rezygnacja może być osobistym znakiem nowych początków, nowego przebudzenia Kościoła. "Chcę pokazać, że nie urząd jest na pierwszym planie, ale misja Ewangelii" - stwierdził.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"W gruncie rzeczy jest to dla mnie kwestia współodpowiedzialności za katastrofę nadużyć seksualnych popełnionych przez urzędników kościelnych w ostatnich dziesięcioleciach" - napisał kard. Marx. Według niego dochodzenia i ekspertyzy z ostatnich dziesięciu lat konsekwentnie wykazywały "wiele błędów osobistych i administracyjnych", ale także "błędy instytucjonalne lub systemowe".

Kardynał Reinhard MarxPAP/EPA/RONALD WITTEK

Kardynał wytłumaczył dziennikarzom, że wysłał list do papieża 21 maja, ale dopiero w zeszłym tygodniu Franciszek powiadomił go mailowo o swej zgodzie na podanie tego do publicznej wiadomości.

Jeden z najbardziej znanych niemieckich duchownych

Kard. Marx jest jednym z najbardziej znanych niemieckich biskupów. Był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec (DBK) do 2020 roku. W debacie o przyszłości Kościoła katolickiego w Niemczech wyróżniał się jako zwolennik reform.

Stwierdził, że jego prośba o przyjęcie rezygnacji była bardzo osobistą decyzją. "Chcę, żeby to było jasne: jestem gotów wziąć osobistą odpowiedzialność nie tylko za własne błędy, ale za instytucję Kościoła, którą pomagałem kształtować i formować przez dziesięciolecia" - napisał. Oczekuje się, że będzie kontynuował swoją posługę biskupią do czasu podjęcia decyzji w sprawie jego rezygnacji.

Latem tego roku spodziewana jest ekspertyza w sprawie przypadków nadużyć seksualnych w archidiecezji Monachium i Freisingu, która ma przede wszystkim ustalić, w jaki sposób możliwe były nadużycia seksualne księży w diecezji i czy wysocy rangą duchowni chronili sprawców.

Autor:pp//rzw

Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/RONALD WITTEK