Były bliski współpracownik Trumpa o Polsce. "To nie jest przekaz, jaki powinniśmy wysyłać Putinowi"
Kwestia obecności amerykańskich wojsk w Polsce wywołuje krytyczne komentarze nie tylko w naszym kraju. Po mocnych słowach o "policzku dla Polski" podczas posiedzenia komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, teraz głos zabrał Mike Pompeo. Republikański polityk podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa kierował najpierw CIA, a potem amerykańską dyplomacją - jako sekretarz stanu USA - i był uważany za jednego z najbliższych współpracowników prezydenta. O ostatnich decyzjach w sprawie obecności amerykańskich wojsk w Polsce pisze jednak krytycznie.
"To nie jest przekaz, jaki powinniśmy wysyłać Putinowi"
"Decyzja o wycofaniu planowanego rozmieszczenia brygady w Polsce jest zastanawiająca" - napisał Pompeo w mediach społecznościowych w nocy z wtorku na środę. "Polska to wzorcowy sojusznik, który więcej niż wywiązuje się ze swoich zobowiązań obronnych, znajdując się w geograficznie wrażliwej pozycji na granicy z Rosją" - zauważa polityk, ale też były oficer US Army i absolwent słynnej Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point. "To nie jest przekaz, jaki powinniśmy wysyłać Putinowi" - podkreśla w swoim wpisie.
Pod komentarzem były sekretarz stanu USA udostępnił artykuł portalu Fox News, który o wstrzymaniu rotacji amerykańskich żołnierzy rozmawiał w Waszyngtonie z polskim wiceministrem obrony Pawłem Zalewskim. "Będziemy zadawać pytania i myślę, że otrzymamy odpowiedzi" - portal cytuje polskiego wysłannika.
Vance: nie zredukowaliśmy liczby żołnierzy w Polsce
Kontrowersje wokół wojskowej obecności Stanów Zjednoczonych w Polsce i Europie skomentował w trakcie wtorkowego briefingu prasowego w Białym Domu wiceprezydent USA J.D. Vance. Zapytano go, dlaczego USA "nagradzają Putina i karzą najlepszego sojusznika Ameryki w Europie". - Nie zredukowaliśmy liczby żołnierzy w Polsce o cztery tysiące, tylko przesunęliśmy rozmieszczenie. To jest po prostu przesunięcie w rotacji. Tak się czasami dzieje, ale problem jest innego rodzaju. Polska jest zdolna siebie chronić, mając bardzo wiele wsparcia ze strony Ameryki. Nie mówimy, że wyciągniemy wszystkich amerykańskich żołnierzy z Europy - mówił Vance.
Jak dodał wiceprezydent USA, w jego opinii "wiele europejskich mediów trochę przesadza z reakcją na tę sprawę".