Pożar lasu w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar. Ewakuują kolejne miejscowości

Pożar lasu w Andaluzji, Hiszpania
Pożar w prowincji Almeria w Hiszpanii zabił 11 osób
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co najmniej 12 osób zginęło w pożarze lasu, który od czwartku szaleje w południowej Hiszpanii. W regionie trwa walka z ogniem, prowadzone są ewakuacje kolejnych miejscowości oraz poszukiwania zaginionych.

Ogień pojawił się w czwartek w gminie Los Gallardos w andaluzyjskiej prowincji Almeria. Według wstępnych ustaleń służb do zaprószenia ognia doszło, gdy uszkodzony przewód elektryczny spadł na suchą roślinność. Ze względu na silny wiatr i wysoką temperaturę żywioł zaczął się szybko rozprzestrzeniać.

Pożar lasu w Andaluzji. "Zupełnie jakby wybuchła bomba"

Jak przekazał w piątek po południu przewodniczący rządu regionalnego Andaluzji, Juan Manuel Moreno, w wyniku pożaru zginęło co najmniej 12 osób - poprzednio informowano o 11 ofiarach śmiertelnych. 23 osoby wciąż są zaginione, a osiem zostało rannych, w tym cztery ciężko. Pożar strawił prawie 3200 hektarów terenów zielonych i zmusił służby do ewakuacji około tysiąca osób.

W piątek po południu domy opuścili mieszkańcy miejscowości El Marchal. Prognozy pogody wskazują, że w kolejnych godzinach podmuchy wiatru mają zaganiać płomienie w jej stronę. Obawy strażaków wzbudza fakt, że to stromy, niedostępny teren z wieloma wąwozami, w których ogień ma doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się.

- Kiedy odjeżdżaliśmy, wyglądało to prawie tak, jakby unosiła się chmura w kształcie grzyba, zupełnie jakby wybuchła bomba - opowiadała w rozmowie z BBC jedna z mieszkanek miasta Bedar, które również zostało objęte nakazem ewakuacji.

Klatka kluczowa-553016
Pożar lasu w Andaluzji, Hiszpania
Źródło: Reuters

Nie udało im się uciec przez ogniem

Szef regionalnych służb ratunkowych Antonio Sanz wyjaśnił, że większość ofiar to prawdopodobnie obcokrajowcy, którzy zignorowali wezwania do pozostania w bezpiecznym miejscu i postanowili uciekać samochodami - ciała zostały znalezione w autach lub w ich pobliżu.

Ofiar mogło być więcej, ale udało się ograniczyć ich liczbę dzięki działaniom służb, które prewencyjnie zarządziły ewakuację pola namiotowego w okolicy Bedaru. Jak przekazał jego kierownik Daniel Jackson, choć kemping nie był zagrożony, to służby ostrzegły, że ogień mógłby do niego dotrzeć, gdyby zmienił się kierunek wiatru.

Ewakuować musieli się także mieszkańcy pobliskich miejscowości, nie wiedząc, czy ich dobytek przetrwał. - To bardzo skomplikowane. Nie wiemy, czy nasz dom spłonął czy nie - przyznała jedna z mieszkanek, która musiała opuścić swój dom.

CZYTAJ TAKŻE: Miejscowość odcięta od świata, ewakuowane letnie obozy. Francję trawią pożary

Strażacy walczą z pożarem w prowincji Almeria w południowej Hiszpanii
Strażacy walczą z pożarem w prowincji Almeria w południowej Hiszpanii
Źródło zdjęcia: EMA 112

Jeden z najtragiczniejszych pożarów w historii Hiszpanii

Już teraz pożar w Almerii uznawany jest za jeden z najbardziej śmiercionośnych w historii regionu oraz jeden z najtragiczniejszych w dziejach Hiszpanii. Jak opisuje gazeta "Diario Sur", większą liczbę zgonów odnotowano jedynie podczas dwóch innych pożarów: w Lloret de Mar w prowincji Girona w 1979 roku, gdy zginęło 21 osób, oraz na wyspie La Gomera w 1984 roku - śmierć poniosło wówczas 20 osób.

Hiszpania to jeden z krajów najbardziej narażonych na pożary roślinności. Według danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) w 2025 roku spłonęło tam niemal 400 tysięcy hektarów - ponad sześć razy więcej niż wynosi średnia dla lat 2006-2024. Specjaliści uważają, że wzrost liczby i intensywności pożarów jest związany ze zmianami klimatu.

Źródło: Reuters, El Pais, BBC, Diario Sur
Czytaj także: