Ukraińcy zaatakowali kilkanaście rosyjskich statków. Płonęła rafineria i terminal naftowy

Zrzut ekranu 2026-07-10 o 21
Ukraina przeprowadziła ataki na rosyjskie statki
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Unmanned Systems Forces/X
Ukraińska armia przeprowadziła atak na 18 rosyjskich statków, z czego większość stanowiły tankowce floty cieni. Po raz kolejny płonęła rafineria w Kraju Krasnodarskim. Uderzono również w terminal naftowy w Taganrogu. Z kolei armia Putina po raz kolejny uderzyła w infrastrukturę cywilną. W obwodzie donieckim zginęły co najmniej cztery osoby, a kilkanaście zostało rannych.

Ukraińskie wojsko przeprowadziło w nocy z 9 na 10 lipca atak na szereg ważnych celów wojskowo-gospodarczych i wojskowych Rosji - przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Celem stało się między innymi 13 tankowców floty cieni, trzy drobnicowce, prom oraz statek pomocniczy. Skala szkód oraz skutki ataku są obecnie oceniane.

"Wymienione statki służą do zapewnienia rosyjskiej logistyki wojskowej, transportu paliw i smarów, ładunków wojskowych oraz innych środków materialnych niezbędnych do prowadzenia agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie" - poinformowała strona ukraińska. 

Ataki na rosyjską rafinerię i terminal naftowy 

"Po raz kolejny uderzono w rafinerię ropy naftowej 'Ilskij' w Kraju Krasnodarskim w Rosji. Odnotowano wybuchy, po których na terenie zakładu rozpoczął się pożar. Skala wyrządzonych szkód oraz wyniki ataku są obecnie ustalane" - czytamy w komunikacie Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. 

Według Ukraińców rafineria "Iskij" jest jednym z największych zakładów petrochemicznych na południu Rosji. Jego zdolność przetwórcza wynosi do 6,6 miliona ton ropy naftowej rocznie. Zakład produkuje benzynę, olej napędowy i inne produkty naftowe, które są wykorzystywane między innymi do zapewnienia logistyki dla armii rosyjskiej.

Źródło: Google Maps

Uderzono również w terminal naftowy w Taganrogu i bazę paliwową w Azowie w obwodzie rostowskim na zachodzie Rosji. Na terenie terminalu wybuchł pożar, natomiast w bazie paliwowej nastąpiły eksplozje i zadymienie - zaznaczono.

Ukraińskie ataki na rosyjskie obiekty

Ukraina atakowała też w poprzednich dniach. W czwartek Sztab Generalny powiadomił, że armia ukraińska uderzyła w nocy w 12 tankowców rosyjskiej floty cieni, a także w holownik i drobnicowiec na Morzu Azowskim.

W środę dowódca Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) ukraińskiej armii, major Robert "Madiar" Browdi powiadomił, że drony SBS w ciągu ostatnich 72 godzin zaatakowały łącznie 19 tankowców floty cieni, a także drobnicowiec oraz prom w Kerczu na okupowanym przez Rosję Krymie.

Flota cieni to określenie sieci głównie starych tankowców, używanych przez Rosję do omijania międzynarodowych sankcji na eksport ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Obecnie liczy ona co najmniej 600 jednostek, ale według niektórych szacunków może to być nawet około 1600 statków na całym świecie. Są to głównie tankowce małej i średniej wielkości. 

Ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, celując głównie w infrastrukturę energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych. Skuteczność uderzeń Kijowa doprowadziła do dotkliwych niedoborów paliwa niemal we wszystkich regionach Rosji. Ukraińskie drony nie omijają też Moskwy i Petersburga. 

Rosja atakuje cywilów

Podczas gdy Ukraińcy atakują obiekty finansujące wojnę Putina - Rosja atakuje infrastrukturę cywilną w Ukrainie. W piątek siedem bomb lotniczych uderzyło na rejon kramatorski w obwodzie donieckim. 

"Zginęły co najmniej cztery osoby, a 13 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazł się 14-letni chłopiec" - poinformował szef władz regionu donieckiego Wadym Fiłaszkin. 

Przekazał, że bomby spadły na Kramatorsk i miejscowość Biłeńkie. Jedna z nich uderzyła w wielopiętrowy budynek, jedna w sklep, a pozostałe w zabudowę prywatną. "Rosjanie doskonale wiedzieli, gdzie uderzają. Był to kolejny celowy atak na ludzi, na dzielnice cywilne, na życie, którego nie są w stanie ani stworzyć, ani zrozumieć" - podkreślił Fiłaszkin.

Kramatorsk tworzy ze Słowiańskiem, Drużkiwką i Konstantynówką pas ukraińskich twierdz w północnej części obwodu donieckiego. Kontrola nad tymi miastami pozwala władzom w Kijowie utrzymywać zaplecze logistyczne, dowodzenie i zaopatrzenie dla wojsk walczących na wschodzie. Ich utrata mogłaby otworzyć Rosji drogę do dalszych operacji w głębi Ukrainy.  

Źródło: PAP
Czytaj także: