W niedzielę prezydent Donald Trump celebrował swoje 80. urodziny. Tego dnia w Waszyngtonie odbyła się gala mieszanych sztuk walki, a trawnik przed Białym Domem na jeden wieczór zmienił się w oktagon. Wydarzenie - zorganizowane przez federację UFC z okazji 250. rocznicy powstania USA - oglądały na trybunach prawie 4 tysiące widzów. Kolejne 85 tysięcy śledziło walki na telebimach rozstawionych w specjalnej strefie dla fanów w pobliskim parku.
Zobacz też: Oktagon przed Białym Domem. Tak wyglądała gala MMA Donalda Trumpa
Kto był na gali UFC przed Białym Domem?
Galę zorganizował bliski przyjaciel Trumpa i szef UFC, Dana White. Lista gości zaproszonych przez amerykańskiego prezydenta obejmowała polityków, biznesmenów i sportowców.
Na trybunach zasiedli najważniejsi członkowie amerykańskiej administracji. Byli wśród nich wiceprezydent J.D. Vance, sekretarze stanu i wojny - Marco Rubio i Pete Hegseth, a także sekretarz skarbu Scott Bessent, sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. oraz szef FBI Kash Patel. Na gali pojawiła się również rzecznika Białego Domu Karoline Leavitt, która przerwała z tej okazji swój urlop macierzyński.
W pierwszych rzędach obok prezydenta i pierwszej damy Melanii znalazła się też najbliższa rodzina Trumpa. Prezydentowi towarzyszyły wszystkie dzieci: Donald Jr., Ivanka, Eric, Tiffany oraz Barron, a także część wnuków. Obecny był też między innymi Jared Kushner - mąż Ivanki, który wraz ze Steve'em Witkoffem prowadzi negocjacje w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.
Walki u boku Trumpa oglądali też przedstawiciele świata biznesu, w tym miliarder, założyciel Mety, Mark Zuckerberg.
Na trybunach znaleźli się sportowcy, a wśród nich brytyjski pięściarz Tyson Fury, który na galę założył czapkę z napisem "Donald Trump na premiera".
Na gali pojawił się także były szwedzki piłkarz Zlatan Ibrahimović, który jest ekspertem stacji Fox podczas trwającego mundialu. Ibrahimović zdecydował się oglądać walki, choć w tym samym czasie reprezentacja Szwecji grała mecz fazy grupowej z Tunezją.
Prezydent Nawrocki na gali
W tym gronie znalazł się polski prezydent Karol Nawrocki. Jak przekazał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, Nawrocki został zaproszony na galę przez Biały Dom jeszcze w styczniu.
Kamery uwieczniły moment, w którym Nawrocki witał się z Trumpem na trybunach. Przywódcy odbyli następnie krótką rozmowę w pobliżu oktagonu.
Telefony od Zełenskiego i Putina
Prezydent Trump w poniedziałek rano wyleciał na szczyt G7 we Francji. Spotka się tam z przywódcami Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Japonii i Kanady. Jak donosił Politico, szczyt oryginalnie rozpocząć się miał 14 czerwca. Został jednak przesunięty, aby nie kolidować z imprezą urodzinową Trumpa.
Obecny podczas szczytu będzie również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W niedzielę złożył on telefonicznie życzenia urodzinowe Trumpowi. "Przeprowadziliśmy dość szczegółową dyskusję na wiele kluczowych tematów, wśród nich była kwestia pokoju" - przekazał Zełenski. Jak dodał, "uzgodniliśmy, że więcej omówimy na szczycie G7".
Z urodzinowymi życzeniami do amerykańskiego prezydenta zadzwonił także przywódca Rosji Władimir Putin. Podczas trwającej niecałą godzinę rozmowy Trump wezwał Putina do zakończenia wojny - przekazał doradca Putina Jurij Uszakow. Jak dodał, ustalono też, że do Moskwy ponownie przyleci w najbliższym czasie specjalny wysłannik Trumpa, Steve Witkoff.