Alaksandr Łukaszenka przyleciał do Rosji 25 czerwca. Następnego dnia spotkał się z Władimirem Putinem w jego rezydencji w Wałdaju w obwodzie nowogrodzkim. Niezależne rosyjskie media informowały, że Łukaszenka spędził tam dwa dni, żadnych zdjęć z ich spotkania jednak nie ma. Oznacza to, że dziennikarze, nawet prokremlowscy, nie zostali zaproszeni.
- Ta wizyta była niezapowiedziana i były to bardzo tajemnicze rozmowy. Bez dziennikarzy, zdjęć, szczegółowych komunikatów, o czym dyskutowali. To dość nietypowe dla dialogu obydwu przywódców, którzy spotykają się ze sobą kilka razy w roku - mówi TVN24+ znany kijowski politolog i publicysta Witalij Portnikow.
Pozostało 89% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego Łukaszenka poleciał do Moskwy i Pekinu?
Skąd zaostrzenie relacji Białorusi z Ukrainą?
O czym rozmawiali dyktatorzy Białorusi i Rosji?