Nie tylko Macron i Biden. W sobotę Putin połączył się także z Łukaszenką

Autor:
akw//rzw
Źródło:
tvn24.pl, Reuters

Prezydent Rosji Władimir Putin rozmawiał w sobotę telefonicznie z Aleksandrem Łukaszenką. Tego dnia był na łączach także z Emmanuelem Macronem i Joe Bidenem. Do rozmów z przywódcami Francji i Stanów Zjednoczonych doszło dzień po tym, gdy amerykańska administracja zasygnalizowała możliwą inwazję Rosji na Ukrainę w ciągu najbliższych dni.

Władimir Putin w sobotę łączył się z telefonicznie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a potem z przywódcą Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem.

>> Półtorej godziny rozmowy Macrona z Putinem. "Szczery dialog jest niezgodny z eskalacją napięć" >> Ponad godzinę trwała rozmowa Joe Bidena i Władimira Putina

Tego dnia, jak poinformował rosyjski resort spraw zagranicznych, rozmawiał telefonicznie także z przywódcą białoruskiego reżimu Aleksandrem Łukaszenką.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

MSZ Rosji: omówiono sytuację wokół reakcji Stanów Zjednoczonych i NATO

W komunikacie MSZ Rosji opisano, że omówiono "niektóre z kwestii dalszego rozwoju współpracy bilateralnej, a także sytuację wokół reakcji Stanów Zjednoczonych i NATO" na rosyjskie żądania, które Moskwa sformułowała pod koniec ubiegłego roku. Żądania nazwała "gwarancjami bezpieczeństwa".

Strona rosyjska domaga się między innymi prawnych gwarancji nierozszerzenia NATO między innymi o Ukrainę. Kraje Sojuszu wykluczyły już spełnienie tego postulatu. W przypadku niezrealizowania żądań Moskwa zapowiada kroki, w tym militarne, chociaż nie precyzuje, jakie mogłyby to być działania.

CZYTAJ TEKST PREMIUM: Coraz ostrzej pod adresem Kijowa. Czy Łukaszenka przestał kochać Ukraińców?

Alaksandr Łukaszenka na zdjęciu archiwalnympresident.gov.by

Konflikt u granic Ukrainy

Ukraina i rządy państw zachodnich uważają, że skoncentrowanie przez Rosję przy granicy z Ukrainą ponad 127 tysięcy żołnierzy ma służyć wywarciu presji na Kijów i wspierające go stolice. Eksperci i państwa Zachodu mówią o rosnącym zagrożeniu rosyjską agresją na to państwo.

Jake Sullivan, doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, w piątek ostrzegał, że "inwazja może zacząć się w każdym momencie, także podczas trwających igrzysk olimpijskich" w Pekinie.

PAP

Autor:akw//rzw

Źródło: tvn24.pl, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: president.gov.by

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości